Autor: wermi
Grafika: wermi
Dźwięk: wermi + różne głownie z freesound.org
Muzyka: wermi
Opis:
Gra zrobiona na urodziny mojej koleżanki w ok. 5 dni. Dungeon crawling deckbuilder, lub innymi słowy "mama powiedziała że mamy Slay the Spire w domu".
Wrzucona wersja to "post-party" fix, ze sporą ilością QoL i dodaną brakującą finałową walką.
Sterowanie:
- F11 - fullscreen
- strzałki - ruch
- Z - wybór
- X - powrót
- D - podgląd talii
dodatkowo w walce:
- Enter - koniec tury
- A - podgląd stosu zakrytego
- S - podgląd odrzuconych kart
Uwagi:
znane błędy, których poprawienie zajęłoby zbyt dużo czasu względem tego ile zajęła ta gra etc:
Spoiler:
- optymalizacja nie istnieje. Powinno działać na starej i5 z HD4000, ale szału nie ma
- drobne graficzne błędy, szczególnie w sekcji 3d
- można gadać do NPC tyłem
- balans jest słaby, ale i tak znacznie poprawiony względem wersji urodzinowej, która została zjechana od góry do dołu XD. Grę powinno dać się przejść nawet skipując wszystkie błogosławieństwa, ale jest po prostu przyjemniejsza z attack-heavy buildem (violence)
- content prawie nie istnieje i jest mocno wtórny. Ostatnia mapa razem ze skryptami została wyklepana w raptem pół godziny. Cała gra jest koloryzowana tym że jedynym deckbuilderem w który grałam to ww. Slay the Spire. na szczęście to jest coś na co koleżanka planuje zaradzić ^_^
- dużo humoru to referencje i inside jokes które nie bedą miały sensu dla innych
- muzyka nie wraca po śmierci w finałowej walce
- pewnie inne których nie pamiętam
strategy guide w razie gdyby ktoś miał problem z przejściem:
Spoiler:
- telefon jest skręt w prawo wychodząc z początkowej pozycji na mapie
- na pierwszej mapie można znaleźć świątynię. Violence daje mocno OP ofensywną kartę, jest też wybór mocno defensywnej karty, która jest obiektywnie gorsza ale i tak znacznie ułatwia grę, da się bez tego ale jest nieco ciężko
- podobnie na drugiej mapie jest świątynia która usuwa niegrywalne karty z talii
- gra ma pewnego rodzaju self-balancing mechanikę, bo wiedziałam że balans będzie z definicji popsuty przez ograniczenia czasowe. Po każdej śmierci można wybrać albo zwiększenie HP albo otrzymanie rzadkiej karty (technicznie rzecz biorąc zawsze jest to backstab, który jest uniwersalnie dobrą kartą). Po wystarczającej ilości śmierci powinno się mieć wystarczająco HP lub backstabów żeby dało się przetankować trudne części walk
- przeciwnicy zachowują połowę wartości uniku w następnej turze, więc 1) warto atakować nawet gdy nie zada to bezpośredniego obrażenia 2) generalnie warto skupiać się na jednym przeciwniku w walce
- intencje przeciwników są stałe dla danego encountera, tj. przeciwnik który np. atakuje na n-tej turze zawsze będzie atakować tak samo na tej samej turze
kamiledi15 - 02-11-2024, 00:02 :
Dość trudne, ogólnie nie jestem za dobry w takie gry, ale nawet fajne. Doszedłem do podziemi i zwiedziłem większość mapy, ale mnie zabili. I chyba mam buga, bo pojawił się napis "you feel cośtam presense", a potem kilka białych kropek i nic nie mogę dalej wcisnąć. Gdy taką samą sytuację miałem na pierwszej mapie to się odrodziłem, a tutaj - nic nie można zrobić. Od nowa raczej nie będę zaczynać. wermi - 02-11-2024, 22:22 :
Brzmi jak bug, ale sprawdziłam na szybko pierwszą z brzegu teorię i nie jestem w stanie zreprodukować, więc dość niefortunnie ci się trafiło. Przy okazji znalazłam jeszcze jeden bug którego już nie ma sensu poprawiać
Jak ci się chce, to najbardziej sensowne wyjście i tak to zacząć od nowa, tylko z włączonym debug mode (bo można nadrobić straty w 2-3min):
Spoiler:
1. otwórz game.exe w 7-Zip (WinRAR lub podobny raczej też styknie, ale nic nie obiecuję)
2. zedytuj plik main.lua i odkomentuj linijkę z debugmode = true, tj. usuń dwa pierwsze myślniki
3. zapisz zmiany do archiwum i uruchom grę
najważniejsze klawisze:
K - otwiera drzwi na pierwszej mapie
V - automatycznie wygrywa walkę
jest jeszcze parę innych, ale to zostawiam dla odkrywców xD
kamiledi15 - 03-11-2024, 01:11 :
Spoko, tylko że u mnie nie ma pliku main.lua
Ten bug się pojawił gdy klikałem klawisze bardzo szybko, bo chciałem szybko zacząć znowu grać, no i wtedy się zawiesiło. Teraz próbowałem to zrobić na pierwszej mapie, ale tam działa ok, może dzieje się to tylko na drugiej? msg - 03-11-2024, 12:39 :
kamiledi15 napisał/a:
Spoko, tylko że u mnie nie ma pliku main.lua
Jest, tylko wewnątrz pliku exe.
wermi napisał/a:
otwórz game.exe w 7-Zip (WinRAR lub podobny raczej też styknie, ale nic nie obiecuję)
Przeszedłem to całe. Nie natrafiłem w sumie na żadnego buga, ale umarłem tylko raz.
Nie jestem obeznany w tym gatunku nic a nic (nawet w pokemony nigdy nie grałem, uff, ale wyznanie), ale dość szybko zrozumiałem o co chodzi i nawet sam fakt, że w końcowej walce przestał działać karabin maszynowy (nie zadawał obrażeń) to mniejszymi środkami zadającymi ból udało mi się pokonać bossa. Oprawa graficzna mimo, że prosta to od razu wyrzuca grę na wyższy tier, bo jest 3D. Jest prosta, ale jest spójna, estetyczna i z mgłą, więc jest spoko. Muzyka bardzo fajna, szczególnie zwracam uwagę na to, bo wermi wykonała ją własnoręcznie (i własnousznie). Dostrzegam tu znaczący postęp względem tego co słyszałem kilka lat temu.
A poziom trudności wydawał mi się nawet dobrze zbalansowany. W pewnym momencie było za łatwo, nawet jeśli nie obserwowałem wszystkich statystyk walki, i dopiero pod sam koniec cośtam trzeba było się zastanowić i np. przybrać postawę całkowicie defensywną podczas rundy.
Szkoda by było zmarnować rozpoczęty, sprawny, dobrze działający silnik, czekam na dłuższą, bardziej rozbudowaną "dwójkę". Wrzucić więcej assetów, rozbudować mapy, urozmaicić inventory i przedmioty do interakcji et voila, można sprzedawać na steam. kamiledi15 - 03-11-2024, 18:00 :
Jakoś nie mogę tego pliku zmienić - faktycznie po otwarciu pliku exe Winrarem pokazują się pliki w środku, otwieram plik main.lua, kasuję myślniki, próbuję zapisać zmiany do archiwum - nie da się, wyskakuje "archive is corrupt", choć wszystkie pliki z niego wypakowuje ładnie na dysk.
Ja w tej grze przyjmowałem taktykę dużo obrony, mało ataku. Wtedy zwykle wrogowie nie za bardzo mogli mnie trafiać, choć powoli życie mi uciekało. Nie wiem czy jest jakikolwiek sposób na odzyskanie życia, bo powoli spada i nie widać żeby jakoś dało się je uzupełnić. Jedynie po dojściu do drugiej mapy się odnowiło. Wrogów jest dużo, nie ze wszystkimi trzeba walczyć, ale często nie wiadomo, czy wróg stoi w ślepym zaułku i można go olać, czy broni jakiegoś ważnego przejścia, więc prędzej czy później tracę całe życie. Ale tak jak pisałem, nie mam kompletnie doświadczenia w tego typu grach, więc nie krytykuję. wermi - 03-11-2024, 21:56 :
Sprawdziłam z najnowszym WinRARem i rzeczywiście ma problem - spodziewałam się że będzie działać. Generalnie plik z grą to .exe z doklejonym archiwum .zip na końcu, co jest trochę nietypowe, ale 7-Zip radzi sobie bezproblemowo z jego modyfikacją.
Alternatywna opcja (bez instalacji dodatkowych programów) to pobrać czystą wersję Love 11.5 z https://www.love2d.org/ , następnie wypakować pliki gry do dowolnego folderu, wykonać zmiany i przeciągnąć folder z plikami gry na program love.exe.