NukeBoards

Pomysły i scenariusze - [Zręcznościówka] Time Out

copperdragon - 08-10-2006, 19:58
: Temat postu: [Zręcznościówka] Time Out
Dawno temu na Shoutboksie PoW powiedział (żartobliwie, rzecz jasna), żeby zrobić grę opartą o wątek Lostów: mianowicie - trzeba było wciskać co jakiś czas pewien przycisk, aby komputer nie wybuchł. Mnie to bardzo rozbawio, ale zastanowiłem się nad tym głębiej i w ten oto sposób powstał pomysł na grę.
Otóż jest się w jakimś budynku niewiadomo gdzie. Bohater nie wie, kim jest, jak się nazywa, co robił, jak się tu dostał i o so tu w ogóle chozi. Czyta list, w którym dowiaduje się, że trzeba co pewien czas wciskać przycisk komputera, aby nie doszło do katastrofalnej awarii. Jest to (załóżmy) 108 sekund. W ciągu tych 108 sekund gracz może odkrywać rozmaite zakątki budynku, uruchamiać różne przejścia, a także odkrywać inne komputery, które są połączone sieciowo z komputerem początkowym (lecz wtedy najpierw trzeba je włączyć i się zalogować).
Celem pierwszej części gry jest dojście do komputera głównego, w którym opisano wszystkie procesy związane z upływem potrzebnego czasu. Niestety, jest to dosyć stary blaszak, który bardzo wolno chodzić, toteż żeby wyłączyć główny proces (czyli autodestrukcję budynku), trzeba poczekać te kilkanaście sekund. :( Oprócz tego jest jeszcze inna kosekwencja upływu czasu; deaktywują się systemy, które są odpowiedzialne za przetrzymywanie eksperymentów laboratoryjnych, z którymi spotkanie 3. stopnia jest nadzwyczaj niewskazane. ;) A więc trzeba uciec. Okazuje się, że było się dotychczas na piętrze, a nie na parterze, na którym czeka na nas sporo niemiluchów. :P Ponieważ wejście główne jest zablokowane, trzeba uciec ewakuacyjnym, którego aktywacja wiąże się bezpośrednio z ponownym uruchomieniem odliczania czasu i związaną z nim autodestrukcją budynku. :lol: Na szczęście po wyjściu bardzo szybko bohater wydostaje się spoza zasięgu eksplozji.

A potem czekamy na sequel, w którym się wyjaśni, o co właściwie chodziło. :P

I jak się podoba?
Jakim - 08-10-2006, 20:12
:
Wiesz, nawet niezłe, ale lekko nie podoba mi się "Otóż jest się w (...) i o so tu w ogóle chozi". Ciekawszy i logiczniejszy byłby scenariusz: jesteś naukowcem w laboratorium, niech będzie, "Dharma" i wybrano Cię na "operatora". Jako że niewiele wyjaśniono, próbujesz sam zrozumieć i zgłębić i tajemnice bazy. Do końca Twojej zmiany pozostało 8h (można by zrobić coś a'la '24 godziny" :) ), więc musisz się spieszyć i pamiętać o regularnym wpisywaniu hasła ;) .
radex - 08-10-2006, 20:17
:
hehe, lubie losta i to fajny pomysł, choć troche dziwny
Lukas - 08-10-2006, 20:19
:
Koncepcja dobra, bardzo mi się podoba, ale później rozwój sytuacji trochę lipny :P dałoby się z tego niezły horror zrobić :P Taka aura tajemniczości. Coś podobnego było w "Escape" (nie pamiętam jak to się nazywało, było się jeńcem w obozie koncentracyjnym, i po posiłku czy po pracy w kamieniołomach zawsze było kilka-kilkanaście sekund żeby przeszukać skrzynkę czy coś przeczytać, nim któryś z strażników się skapnął, że coś nie tak ;) i tak się akcja rozwijała). Jakby ktoś to dobrze zrealizował, byłaby z tego całkiem całkiem gra :P
copperdragon - 09-10-2006, 15:38
:
Jakim napisał/a:
Wiesz, nawet niezłe, ale lekko nie podoba mi się Otóż jest się w (...) i o so tu w ogóle chozi. Ciekawszy i logiczniejszy byłby scenariusz: jesteś naukowcem w laboratorium, niech będzie, Dharma i wybrano Cię na operatora. Jako że niewiele wyjaśniono, próbujesz sam zrozumieć i zgłębić i tajemnice bazy. Do końca Twojej zmiany pozostało 8h (można by zrobić coś a'la '24 godziny :) ), więc musisz się spieszyć i pamiętać o regularnym wpisywaniu hasła ;) .

Hmm... nawet niezła myśl, muszę powiedzieć... Temu, kto by chciał zastosować to w scenariuszu, polecam. ;)