NukeBoards

Scena - Zimnym okiem na scenę spojrzenie, sztuka w trzech

Kaytek - 12-11-2006, 01:35
: Temat postu: Zimnym okiem na scenę spojrzenie, sztuka w trzech
//Pisane "jednym ciągiem", wybaczcie więc jeśli coś będzie niejasne. Artykuł pożegnalny, więcej moich tekstów na scenie nie uświadczycie. Na razie. :)

Akt pierwszy.

Nie sądziłem, że ten moment nadejdzie tak szybko. Stało się. Jakoś tak, po prostu, bez głębszych rozmyślań. Odszedłem ze sceny. Spędziłem tu dobre kilka lat życia, zostawiłem miesiące pracy i zaangażowanie liczone w kilogramach. Nic to jednak, odszedłem i... od razu zmieniła się moja postawa, punkt widzenia na to wszystko. Ale po kolei.

Akt drugi.

Zacznę może od wymienienia przyczyn takiego stanu rzeczy. Po pierwsze: bardziej żyłem forami, niż robieniem gier. Do tego stopnia, że w sumie nie stworzyłem żadnej, mimo iż mogłem to zrobić. Nie ma tutaj żadnej „winy” sceny, czy jej twórców – ale jest to jedna z przyczyn, więc z kronikarskiego obowiązku ją tutaj wymieniam. Dalej – to wszystko dąży do upadku od czasów „powalenia” Efactory, a może przybycia Bedzia – sam nie wiem, ramy chronologiczne są jednak nieważne, istotne jest to, co się dzieje. W Polsce gier powstaje mało, są brzydkie i niedopracowane – na ogół są to produkcje ludzi, którzy kliki pierwszy raz zobaczyli z miesiąc temu, oczywiście są chlubne wyjątki. Dalej - mamy więcej komentatorów niż twórców. Jest zupełnie nie tak, jak być powinno. Najlepiej byłoby zacząć od podstaw, wyburzenia wszystkiego, co powstało do tej pory, zbudować to od podstaw. Na „nowych ojców” sceny mianowałbym RomanXa, Freda, Fadexa, pp9donkeya, Tasmpola, (może jeszcze kogoś, tych pięciu przyszło mi do głowy w momencie pisania tekstu). Projekty, których mógłby nie pochłaniać ogień piekielny, to „Ślimaczek”, „Klikipedia”, może jeszcze... „Slimaczek”? W sumie tylko one wniosły na scenę wyłącznie coś dobrego.

Akt trzeci.

Jak więc moim zdaniem odmieniona scena powinna wyglądać? Przede wszystkim należałoby odciąć wszelkich ludzi wykazujących oznaki debilizmu wrodzonego, bądź nabytego. Tym, co łączyłoby ludzi byłoby tworzenie gier, a nie sympatie lub antypatie. Jednak, jak wiemy – jest to sytuacja hipotetyczna, pozostająca daleko w sferze marzeń. Na scenie admini są zbyt pobłażliwi – dlaczego Bedziu, człowiek, który nieraz niszczył najważniejsze ośrodki życia scenowego przetrwał kilka dobrych lat, ba, raz nawet został administratorem. Pasuje on idealnie do mojego opisu antyscenowicza: nic nie potrafi, tylko dużo gada o swoich projektach, robi dużo szumu. Normalny klikowiec to taki, który nie udziela się na scenie. Pytanie brzmi: czy tak powinno być? Przecież to wielkich twórców powinno się zrzeszać w jednym miejscu , a nie marketingowców, czy speców od tworzenia menu. I tym optymistycznym akcentem...
Slawo - 12-11-2006, 02:16
:
Najlepszym komentarzem do tych stek bzdur, będzie ... mój brak komentarza.

Trzeba ogłosić żałobę, bo odchodzi wielce zasłużony człowiek dla psk ... a za pół roku wróci (jak inni: Bedziu, ja, BROO, fino25 itp.). Więcej nie będę pisał, aby się tej m ...e nie narazić, bo to pyskate jest, że hoho :D
radex - 12-11-2006, 11:59
:
ale to prawda. PSK się ledwo co trzyma. Ehhhhh
Fred - 12-11-2006, 12:47
:
Szkoda naprawde, że Kaytek odszedł ze sceny...

No cóż, ostatnio zaistniały rzeczy niezależne od nas. Tak czy siak, licze, że wrócisz Kurzowa Kukiełko :)
Vital - 12-11-2006, 14:04
:
Absolutnie zgadzam się z poglądami Kaytka,niestety są nieco zbyt utopijne żeby wdrożyć je w życie.Mam jednak na dzieję że przynajmiej część użytkowników weźmie je sobie do serca.Szkoda że odchodzisz,miło by było gdybyś powrócił,ale to tylko i wyłącznie twój wybór.
Temporal - 12-11-2006, 15:33
:
Widzę że Kaytek ma podobne poglądy do moich. No cóż zawsze będzie podział na twórców i klikowców xD. Trzymaj się KAY dobra decyzja.
copperdragon - 12-11-2006, 15:45
:
A tu nagle, po iluśtam miesiącach pojawia się gra w ukończonych. Ludzie patrzą, a nock autora brzmi "Kaytek". I wychodzi na to, że jest to rewelacyjna gra, robiona wtedy, kiedy Kay nie zaprzątał sobie głowy sceną. ;)

A tak na serio: trochę szkoda, że odchodzisz, no, ale taka jest natura rzeczy; coś się kończy, coś się zaczyna. Tak czy siak, parafrazując pewną kwestię: "do zobaczenia w innym życiu".

Co do twojej wizji sceny, Kay: bardzo dobra, tylko ma jedną wadę, którą chyba sam zauważyłeś: jest praktycznie niewykonalna. Akurat zachowaniem całkowicie naturalnym jest, że ludzie chcą robić napięcie. Więc nic dziwnego, że zawartość "Zapowiedzi" jest znacznie większa niż ukończonych...
Tasmpol - 12-11-2006, 16:47
:
Wywalić wszystkie fora i zrobić od nowa z dwoma działami - Ukończone i Pomoc - i masz swoją wymarzoną scenę!
Temporal - 12-11-2006, 17:17
:
Kiedyś takie było CP bo Fino mnie posłuchał ale późnej reaktywował OFF TOPIC pod nazwą HYDE PARK i wszystko zaczęło się od nowa.
Fred - 12-11-2006, 18:28
:
Tasmpol napisał/a:
Wywalić wszystkie fora i zrobić od nowa z dwoma działami - Ukończone i Pomoc - i masz swoją wymarzoną scenę!


Troszkę przesadziłeś ;)

Tak czy siak, faktycznie zamiast koncentrować się nad ulubionym forum, userzy winni robić gry xD
bmatrix - 13-11-2006, 20:13
:
Fred napisał/a:
Troszkę przesadziłeś ;)


E tam, kiedyś nie zgodziłbym się z pomysłem Tasmpola jednak teraz popieram. IMHO najlepszym pomysłem byłoby całkowite zmodernizowanie sceny, prościej mówiąc zniszczenie i odbudowanie na nowo :) . Tak stało się po upadku CF i wszystkim wyszło to na dobre. Choć wyczuwam w poście Tasmpola sarkazm (popraw mnie jeśli się mylę :) ).

Fred napisał/a:
Tak czy siak, faktycznie zamiast koncentrować się na ulubionym forum, userzy winni robić gry xD


Tak było jest i będzie i nic tego nie zmieni - siedzenie na forum pochałania więcej czasu niż robienie gier. Sam zresztą jestem tego najlepszym przykładem, nie robię gier tylko siedzę tutaj. Zresztą od jakiegoś czasu przestałem używam tytułu klikowca i za wyjątkiem przyzwyczajenia i chęci poczytania postów na forum nic na scenie mnie nie trzyma.
Tasmpol - 13-11-2006, 21:53
:
Taak, ja też poczułem, że zabrzmiało strasznie sarkastycznie, ale tam sarkazmu nie planowałem :P
Życie na scenie nie koniecznie musi się kłócić z pracowaniem w klikach. Chociaż niektórzy może zbyt wiele czasu poświęcają na przebywanie na forach (np. ja) ale prędzej czy później coś zrobią (np. ja) :) Bo ja wcześniej niż przed 10 PM nigdy nie mogę się zabrać do roboty, nigdy!