NukeBoards

Pomysły i scenariusze - Zombie

Minty - 16-10-2005, 13:36
: Temat postu: Zombie
Mr Knife napisał/a:

Dobra, teraz ja coś wrzucę od siebie do tego działu...

W roku 2006 r. terroryzm na świecie zaczął się gwałtownie podnosić, z dnia na dzień dochodziły słuchy o kolejnych, coraz śmielszych atakach. Sytuacja stała się jeszcze groźniejsza, gdy [nazwa jakiegoś ugrupowania] oznajmiła o posiadaniu broni biologicznej i jądrowej. Pod wpływem tych zdarzeń atakowane państwa nie pozostały bezczynne i zaczęły przygotowywać swoje wojska. Walka z terroryzmem rozgorzała na dobre, na świecie nie było kraju, który by ją zlekceważył. Nie trwała jednak ona długo, zaledwie 2 lata i zakończyła się wielkim sukcesem po stronie sprzymierzonych państw. Na świecie znów zapanował pokój, niestety na krótko, gdyż z horyzontu wyłaniał się już kolejny konflikt. Podbitych ziem nie dało się uczciwie podzielić, dodatkowo wiele utajnionych spraw wyszło na jaw (a to w czasie wojny dane państwo nie otrzymało pomocy, inne poniosło więcej strat itp.). Stosunki międzypaństwowe strasznie się pogorszyły, dawna przyjaźń i sojusz zanikł, teraz każdy uważał każdego za wroga. Produkcja niezliczonych wojsk, broni, pojazdów zaczęła się na nowo. Spór ten trwał 1 rok, w czasie którego doszło do nielicznych bitew, ale na bardzo dużą skalę. Jednak taka strategia okazała się zgubna, więc wszystkie fundusze poszły na opracowanie nowej śmiercionośnej broni.

Na rezultaty takich działań nie trzeba było długo czekać, [ nazwa broni, wirus? + opis ] został wynaleziony 22 lipca 2009 r. w USA. Dokładnie miesiąc później o jego sile mogli się przekonać mieszkańcy Anglii. 22 sierpnia o godz. 7.15 dziesięć śmiertelnych bomb uderzyło w główne miasta tego kraju. Nie sądzono jednak, że nieznana choroba rozprzestrzeni się tak szybko (w pierwszych dniach ponad 70% uległa zarażeniu), iż zagrożony stałby się CAŁY ŚWIAT. Fali zombi w pojedynkę nie dało się zatrzymać, a co dopiero zniszczyć. Doszło więc do porozumienia i państwa sprzymierzone razem zorganizowały odpowiednie działania. Niestety przygotowane wcześniej antidotum nie zadziałało, prawdopodobnie przy produkcji bomb, został użyty jeszcze jeden pierwiastek, w wyniku czego mutacja przebiegła inaczej. Prowadzenie dalszych walk okazało się zbyt niebezpieczne, więc zaprzestano wszelkich akcji ratowniczych, działań wojskowych itp. Całą sprawę zatajono - ogłoszono, że teren ten uległ skażeniu i nikt nie przeżył. Oczywiście wojsko nadal pilnowało, by nikt nie próbował się o tym przekonać na własnej skórze. W końcu nastał pokój i przestano się interesować nieszczęśnikami, którzy jeszcze przeżyli w Anglii.

BOHATER:

Wcielamy się [imię bohatera], Polaka z pochodzenia, który mieszka w Anglii w [małym miasteczku]. Cofnijmy się do 22 sierpnia 2009 roku i przyjrzyjmy się tym wydarzeniom oczami 8 letniego [imię bohatera]. Atak Amerykanów był tak nagły i niespodziewany, iż nikt nie wiedział, że 50 km dalej szaleją zombi. Jedyną dziwną oznaką było wyłączenie elektryczności nie tylko w całym mieście, ale i w pobliskich. W nocy najstraszniejsze jednak nadeszło. Nieliczni zombi dotarli do [małego miasteczka], szybko dokonując wielu zniszczeń. Rodzice naszego bohatera zginęli, jemu samemu udało się jakoś przeżyć. Widząc śmierć najbliższych mu osób oraz zbliżające się niebezpieczeństwo z łzami w oczach chwycił latarkę i uciekł z domu do lasu. Odtąd rozpoczęła się jego walka o przetrwanie...

Jako chłopiec uciekamy przez las, szukamy schronienia i tych co, również udało się przeżyć. W tej misji nie mamy żadnej broni. Odnalezieni ludzie pomagają [imię bohatera] oraz wychowują go. Chłopiec dorasta, ma dosyć strachu, lęku oraz licznych niebezpieczeństw, nie może pogodzić się z takim życiem, więc próbuje opuścić Anglie...

Jest to odświeżona wersja fabułki, która dała mi miejsce w RS (test wstępny :D ). Postanowiłem zrobić z niej jakiś użytek i dać ją w wasze ręce.


Mam nadzieję, że autor się nie obrazi, wszak w ten sposób pomysł nie popadł w zapomnienie.
Fred - 16-10-2005, 15:58
:
Taaa.. pamiętam tą fabułe. Miała to być fabuła poprawkowa do ToD :) Jak na CF życze aby ktoś ją wykorzystał bp jest naprawde niezła. :)
Mr Knife - 16-10-2005, 17:26
:
No w końcu znalazłem czas, aby zobaczyć co tam na scenie się dzieje. I co widze: kolejne forum powstało. Zajerestrowałem się i zaczełem przeglądać je sobie z myślą o swoich tekstach, które trzeba tutaj wpisać. Aż tu nagle wchodząc do "Pomysły i scenariusze" natrafiam na swoją fabułke. Ktoś mnie ubiegł! Heh RX oczywiście, że się nie obraziłem. Fajnie, że ktoś pod moją nieobecność wklepał ten tekst , dodatkowo na dysku nie miałem najnowszej wersji, więc thx ( zaoszczędziłeś mi poprawianie ). Masz czasem inne teksty z CF, bo nie zabardzo odpowiada mi pisanie tego wszystkiego od nowa - niektóre mogą się przecież przydać. OK już wracam do tematu.

W sprawie podobieństw do RESIDENT EVIL może macie racje. Nigdy w tą gierke nie grałem i w ogóle mało o niej słyszałem, więc zbierzność jest przypadkowa. Zresztą wirus, zombi za orginalne przecież nie są, to wręcz klasyka.

No to zobaczmy co jeszcze z tej fabuły da się wycisnąć:


a) gra strategiczno-ekonomiczna - wcielamy się w jakąś organizację która walczy z wirusem,staramy się zapobiec dalszemu rozpowszechnianiu się go, zajmujemy się opracowywaniem lekarstw, nowych broni, tworzeniem barykad, szkoleniem odziałów specjalnych itp. Sterować możnemy chociażby za pomocą jakiegoś centrum dowodzenia, z mapą świata itp.

b) gra taktyczno-turowa - dowodzimy małym odziałem, który został wysłany w jakimś celu do Angli ( zdobycie próbek, uratowanie naukowca itp )

c) gra taktyczno-strategiczna - to co powyżej tylko, że w czasie rzeczywistym

d) wiele gatunków - w wyniku błędu naszego ojca, wirus rozprzestrzenił się po całej planecie. Po wielu walkach epidemia zostaje pokonana, a nasz ojciec zaginął w czasie wojny. Wcielamy się w syna osoby winnej za cały ten kataklizm i staramy się oczyścić ojca z zarzutów oraz wyjaśnić całą tą sprawę. W pewnym mieście odnajdujemy ślady zombii, oni jednak nie wygineli. Dodam tylko, iż trafiamy do małego miasteczka, wynajmujemy pokój w hotelu. Ślad wydaje się być fałszywy, niestety mylimy się: następnego dnia miasto obumarło, stało się prawie puste. Fabułą można nieźle zakręcić: najpierw próbujemy wydostać się z miasteczka, ale nie udaje nam się - wszędzie, aż roi się od wojska. Podsłuchujemy rozmowę z której jasno wynika, iż nikt z mieszkańców nie ma przeżyć ( z żyjących ), a nowa mutacja wirusa musi przetrwać w celu badań ( chą stworzyć jeszcze niebezpieczniejszą broń, którą da się kontrolować ). Musimy im w tym przeszkodzić, przy okazji staramy się przeżyć. W czasie wędróki spotyka nas wiele przygód, gra zakończy się... dobra napisze jak to się zakończy, ale osoba, która to użyje, będzie musiałą to zmienić ( bo nie będzie niespodzianki ). Otóż opracowujemy z jakimś naukowcem antidotum, w wyniku nagłego ataku zombii i walki między odziałami specjalnymi naukowiec ginie. My uciekamy, przeprowadzamy ostatni test na sobie ( w wyniku ugryzienia sami zamieniamy się w zombii). Musimy w jakiś sposób rozpylić lekarstwo, mamy już pomysł ( jakaś małą bombką? nie wiem pomórzcie ). Prawie nam się to nie udaje, ale ratuje nas ojciec, który jednak przeżył. Razem z nim używamy lekarstwa, które najpierw zadziałało, ale po chwili wszystko wróciło do normy ( na naszym bohaterze zadziałało, dziwne? nie po prostu czytajcie dalej ). Razem z ojcem uciekamy i wpadamy do jakiejś dziury, znajdujemy się w jakiejś świątyni. Nasz ojciec podchodzi do [artefakt], nagle z niego zaczyna unosić się zielony dym. Ojciec zamienia się on w Zombii, my uciekamy. W końcu wiemy co jest przyczyną, tej epidemi. Została nam jeszcze walka z wielkim bossem i zniszczenie [artefaktu]

THE END
Tasmpol - 16-10-2005, 17:31
:
RX, mógłbyś jeszcze znaleść w kopii moje "wypracowanie" o oofo? Bo jest dość fajne, a nie mam kopii :lol:
baq - 20-08-2006, 00:44
:
Widac duza inspiracje swietnego filmu 28 days later :) Ja bym proponowal, zeby w tym zombi byli bardzo szybcy :)
K@czor - 21-08-2006, 05:33
:
Co do fabuły z pierwszego posta:

Tu mi sie nie podoba tylko jedna rzecz - gry i filmy o zombie zawsze kojarzyły mi sie z jakaś walką w lesie badz mała miesciną a o rzezi zombie na ludziach nikt nie słyszał poza samymi zabijanymi. Samo powstanie zombie było zas niewyjasnione :) Tutaj natomiast mamy opowiadanie o wielkiej wojnie całego swiata, zdradach, terroryzmie, konflikcie USA i Anglii ( :???: ) tylko po to zeby wyjasnic jak powstały zombie i rozpoczac do tego historie małego chłopca który walczy o przetrwanie w lesie. Po prostu jedno do drugiego nie pasuje :)

Moze to po porstu moje upodobania ale.... 'panowie, bez przesady, to tylko zombie' :)
Minty - 21-08-2006, 09:07
:
Czytając post K@czora wpadłem na mały pomysł zrobienia humorzastej gry o zombi...

http://romanx.webd.pl/nb/viewtopic.php?t=847
baq - 21-08-2006, 11:13
:
Wedlug mnie fabula jest ciekawa, jest wyjasnione i jest podobnie jak w filmie 28 Dni Pozniej :) Jesli nie ogladales to oberzyj.
Fred - 21-08-2006, 11:34
:
Podobno film był średni, ale gdybym go miał to zapewne bym obejżał, bo przetrawiłem większość filmów o zombie.

•Noc żywych trupów• z'68, jest pierwszym horrorem o zombie w historii. Polecam, bo film jest naprawde świetny, na pewno o wiele lepszy od 28 dni później :P

Download:

64 Kb MPEG4 (109mb)

256Kb MPEG4 (247 MB)

MPEG2
(4.1 gb)
Lukas - 21-08-2006, 21:34
:
fabuła dobra, mam nadzieję, że ktoś"zekranizuje" ją kiedyś :P

co do nocy żywych trupów, to słyszałem, że dobre, ale oglądałem tylko świt żywych trupów, bardziej podobał mi się on od Resident Evila (filmu), był o wiele bardziej klimatyczny ;]
Mr Knife - 23-08-2006, 20:27
:
K@czor, bo to dopiero zarys fabuły, a nie scenariusz. Po prostu napisałem nową, lepszą fabułkę z zombie w roli głównej, więc to co było zbędne odciełem i dałem tutaj. Dalsza część jest u mnie, ale jej nie ujawnię, bo jestem pewien ( na 100%), że ją użyję.
baq - 03-09-2006, 17:52
:
Ogladalem wszystkie filmy George'a Romera o zombich i rozne kontyunacje powrot zywych trupow itp. ZADEN nie podobal mi sie tak bardzo jak 28 Dni Pozniej. Jakos tak te filmy o zombich sa troche smieszne, a 28 dni pozniej juz smieszny jak dla mnie nie jest. Wedlug mnie to najlepszy o takich zombie film.
Lukas - 03-09-2006, 22:12
:
28 dni później nie było zwykłym filmem o zombie, odbrze ukazywało człowieka będącego w zagrożeniu, kiedy ujawniają się najgorsze ludzkie cechy, i kiedy "człowiek człowiekowi wilkiem" aby przetrwać. Bo fakt faktem w Resident Evil tego takiego elementu psychologicznego nie było, w Świcie też.
Vital - 03-09-2006, 23:14
:
"22 lipca 2009 r"-równiutko dwadzieścia lat wcześniej się urodziłem :) .Fabuła rzednia,mimo że zestarzała się i posiwiała.
baq - 04-09-2006, 12:16
:
Lukas w 28 dni pozniej ludzie niby byli w jakby pokazani w zagrozeniu, ta ich furia, ale to nie ma co sie oszukiwac, oni nic nie rozumieli, nie mowili, zachowywali sie dokladnie tak jak zombie, tyle ze szybsi, z czerwonymi oczami, i nie ozywaly trupy z cmentarzy, a na dodatek chodzili tylko tam gdzie jest ciemno w przeciwienstwie to zombie.
Wedlug mnie tworcy filmu wzieli inspiracje od zombich i tylko pomysleli jak zrobic zeby nie bylo identycznie i byli bardziej dramatyczni.