NukeBoards

Bitwy - [Globalna Wojna] 4

jarlfenrir - 09-05-2015, 09:20
:
Mając CF free sporo gier nie jestem w stanie otworzyć... Jest szansa, by autorzy wrzucili swoje gry jako exe?
Zax37 - 09-05-2015, 10:37
:
deer - Maupolud? Czyżby inspiracja jedną z moich gier z #2 Batalii FG? XD

Zaraz się również zabieram za przeglądanie Waszych prac, jestem mega ciekaw!

EDIT: Podpinam się pod pytanie jarlfenrir - jest szansa żeby ktoś podrzucił exeki? Nie jestem w stanie odpalić projektów w darmowym 2.5.
Arcanacra - 09-05-2015, 11:49
:
jarlfenrir napisał/a:
Mając CF free sporo gier nie jestem w stanie otworzyć... Jest szansa, by autorzy wrzucili swoje gry jako exe?


Myślę że najfajniej by było, gdyby sędziowie spakowali wszystkie exeki w jedną konkretną paczkę. Zamiast ładowania każdego downloadu, ściągnęło by się wszystkie gry naraz i już nie martwiło "gdzie to ja wrzuciłem ten rar z grą" :p
Mateusz - 09-05-2015, 14:14
:
Jak na razie zagrałem tylko:
1) Jeff Sheppard Izaka - graficznie super, szkoda jednak, że przeszkody nie zostały jakoś lepiej uwydatnione, to że kolce mnie zabijają skumałem dopiero jak jeden z nich 10 razy wpadłem. Aha, no i złapałem jedną owieczkę, jak mnie cofnęło na sam początek to się wkurzyłem i od razu alt + F4. Dodałbym przy owieczkach od razu checkpointy. Wiem, wiem, gry retro i tak dalej, tam trudność była over 9000, ale to między innymi jeden z powodów dla którego nienawidzę starych gier :)

2) Space Trap - bardzo fajna gierka, chociaż graficznie średniawo. Tzn, styl jest super, ale ta pikseloza jak dla mnie za duża. Wiem, wiem, retro, ale to po prostu takie moje odczucie. Ale gameplay ma to coś, co wszystkie dni wojny i space guardian. i Gta 5. Po prostu chce się grać!

3) Debbys Castle escape - fajniutkie, ale chyba na lvlu 8 się zaciałem. I nie wiem czy to bug, czy zamysł, ale czas nie restartuje się wraz ze śmiercią.

Reszty nie mogę odpalić bo przy mfa mam invalid data cośtam, pewnie to wina 'starej' wersji mmf ;P P
Izaak - 10-05-2015, 11:07
:
Checkpoint znajduje się nieco dalej za pierwszą owcą ;P
W większości gier na mojego chińskiego pegasusa kolizje z przeszkodami wyglądały podobnie, brakowało jakiejś animacji "obrażeń", migotania i podskoku przy tym, jednak na to nie pozwalał już limit 20-tu zdarzeń.

Pzdr.
jarlfenrir - 10-05-2015, 12:23
:
Z tych gier, w które udało mi się zagrać mam dwóch faworytów na podium. Narazie nie zdradzę jakie, aczkolwiek jedna z nich wygląda na lepszą wersję mojej gry :P
Fanotherpg - 10-05-2015, 12:33
:
http://tm2fk.pl/20event/

Wszystkie gry skompilowane do Exe + rozszerzenia dodane oraz pliki source.

Oceniłem już wszystkie prace i muszę przyznać że jestem zawiedziony.
adrian09_01 - 10-05-2015, 14:00
:
co sądzisz o moim dziele, fano?
jarlfenrir - 10-05-2015, 14:53
:
Skoro Fano już ocenił to powiem:
Mi najbardziej podoba się Space trap i Jeff Sheppard. O ile Space Trap wciąga mnie gameplayem, to sheppard plusuje wykonaniem.

Ghostdusters, Maupolud, mon petit rłve, Shinobi i Turn Pyro - to gry, których szczerze mówiąc nie zrozumiałem.
Ghostdusters - jedyny klawisz, który coś robi to spacja?
Maupolud - w ogóle do mnie nie przemawia sterowanie. To jest chyba gra na konkurs "One key game" a nie "20 event"... W każdym razie grafika super.
mon petit rłve - nie mogę przeskoczyć pierwszej przeszkody. Jakiś tutorial by się przydał :P Raz mi się udało, ale nie mogłem przeskoczyć kolejnej. Gość za nisko skacze.
Shinobi - mogę chodzić, skakać... i tyle? Nie widzę żadnego ataku...
Turn Pyro - bomby wybuchają kiedy chcą. Kiedy się schowam, to czekam i czekam i nie wybucha, ale jak tylko wejdę w zasięg rażenia, to wybucha od razu... WTF O_o?

Wybaczcie, że tak narzekam na starcie, ale może ktoś mi wyjaśni, czego w powyższych grach nie rozumiem ;) Kto wie, jeszcze mogę je polubić.
kamiledi15 - 10-05-2015, 18:19
:
Asteroids - remake klasycznego Asteroids. Solidnie wykonany, choć w oczy rzuca się ruch samochodowy :D Brakuje też teleportu pocisków z drugiej strony ekranu.
Banana Catcher - remake klasycznych gierek elektronicznych, gdzie chodzimy w lewo-prawo i łapiemy rzeczy spadające z góry. Prosta grafika, prosty gameplay, sprawia wrażenie gry zrobionej w 5 minut.
Force Vector - podobne do Asteroids, trochę przerobione. Generalnie niewiele się różni - ładniejsza grafika, ale prostszy gameplay. Ale za to są pociski teleportujące się po zniknięciu z ekranu, to na plus.
Ghostdusters - ładna grafika, ale gameplay jest dziwny i niewiele z niego rozumiem.
Icarus Gear - bardzo ładna grafika, ale te przyciski są mylące - nie można ich było ułożyć w innej kolejności? Ciężko zapamiętać, który jest do którego klawisza.
It Only Comes Out At Night - dobra grafika, wreszcie dość rozbudowana fabuła i nawet pełne intro z ciekawą muzyką. Sam gameplay mógłby być nieco bardziej rozbudowany, ale i tak prezentuje się nieźle. W dodatku udało się zmieścić grę w 5 zdarzeniach!
Maupolud - dziwna gra, ale dość udana. Sterowanie jest dość denerwujące - wyobraźcie sobie platformówkę, w której po po przytrzymaniu klawisza krótko strzelasz, po przytrzymaniu długo skaczesz, po przytrzymaniu jeszcze dłużej znowu co innego... Ale sam pomysł na grę jest dość ciekawy.
Mon Petit Rive - wygląda na dość innowacyjną i pomysłową grę, ale sterowanie to dla mnie jedna wielka zagadka. Chyba sterujemy tylko strzałkami i skokiem, ale skok jest tak niski, że ciężko gdziekolwiek wejść. Oczywiście kluczem do przejścia jest przesuwanie skrzyń, ale nawet wtedy skaczemy tak nisko, że nie mogę się nigdzie dostać. Pierwszy poziom w końcu przeszedłem, skacząc na oślep, ale jak ja to zrobiłem, nie wiem - chyba jakiś bug mi pomógł. Czemu nie ma żadnej instrukcji? Fabuła jest w stylu ,,dam parę dziwnych cytatów i niech się ludzie zastanawiają, o co chodzi". Na plus zasługuje za to dość zaawansowana fizyka.
Pozostałe gry nie chodzą na Win XP, więc sprawdzę je później na drugim kompie.
Arcanacra - 10-05-2015, 18:59
:
Grałem w kilka z tych gier i uh...

Fanotherpg - 10-05-2015, 19:44
:
@jarlfenrir

Mon Petit rive - musisz uzywac fizyki obiektow (przepychac, podnosic itp)
Shinobi, mozesz wskakiwac na przeciwnikow jak w Mario.
Turn Pyro - Bomby wybuchaja po 3-4 ruchach postaci (chowajac sie i wchodzac w sciane, spowodujesz jej wybuch).

@Myth

StarBlazer - fan made game inspired by Nintento early NES area shmups. Ani kod dobry, ani wykonanie, jak wiekszosc prac - mediocore.
jarlfenrir - 10-05-2015, 19:55
:
Fanotherpg napisał/a:

Mon Petit rive - musisz uzywac fizyki obiektow (przepychac, podnosic itp)

Nie zauważyłem, że przedmioty można podnosić. I tu już pierwszy błąd znaleziony - jak przestawiam sterowanie na gamepada, to podnoszenie nadal jest na klawiaturze.
Wyskoczyłem po dwóch skrzynkach na pierwszą platformę... i nie mam pojęcia co dalej :P

Fanotherpg napisał/a:

Turn Pyro - Bomby wybuchaja po 3-4 ruchach postaci (chowajac sie i wchodzac w sciane, spowodujesz jej wybuch).

Hmm... czyli by bomba wybuchła muszę chodzić tam i z powrotem? To taki turowy bomberman? No cóż, zaraz pogram znowu bogatszy o nową wiedzę :P
Cootje - 10-05-2015, 20:09
:
Tak bomby wybuchają po czterech turach chyba, że czas wybuchu zostanie zmodyfikowany bonusem lub posiada się bonus do detonacji bomb w dowolnym momencie za pomocą klawisza Z. Posiadane bonusy są wyświetlone w górnym pasku. Niestety nie udało nam się dokończyć gry na czas i zostało nam jeszcze sześć wolnych eventów. I tak Fadex wiem co powiesz o AI, ale nie wyrobiłem się w czasie :)

Co do Mon Petit rive nie jestem w stanie odtworzyć tego buga ze skrzynią... Gra jest niesamowicie trudna, a jej przejście zabrało mi cały dzień! Bardzo podoba mi się Boss na końcu gry i ogólne wykonanie. Nie ukrywam, że to jeden z moich faworytów.
kamiledi15 - 10-05-2015, 20:10
:
Pograłem we wszystkie, więc mogę napisać:

Asteroids - remake klasycznego Asteroids. Solidnie wykonany, choć w oczy rzuca się ruch samochodowy :D Brakuje też teleportu pocisków z drugiej strony ekranu.

Banana Catcher - remake klasycznych gierek elektronicznych, gdzie chodzimy w lewo-prawo i łapiemy rzeczy spadające z góry. Prosta grafika, prosty gameplay, sprawia wrażenie gry zrobionej w 5 minut.

Force Vector - podobne do Asteroids, trochę przerobione. Generalnie niewiele się różni - ładniejsza grafika, ale prostszy gameplay. Ale za to są pociski teleportujące się po zniknięciu z ekranu, to na plus.

Ghostdusters - ładna grafika, ale gameplay jest dziwny i niewiele z niego rozumiem.

Icarus Gear - bardzo ładna grafika, ale te przyciski są mylące - nie można ich było ułożyć w innej kolejności? Ciężko zapamiętać, który jest do którego klawisza.

It Only Comes Out At Night - dobra grafika, wreszcie dość rozbudowana fabuła i nawet pełne intro z ciekawą muzyką. Sam gameplay mógłby być nieco bardziej rozbudowany, ale i tak prezentuje się nieźle. W dodatku udało się zmieścić grę w 5 zdarzeniach!

Maupolud - dziwna gra, ale dość udana. Sterowanie jest dość denerwujące - wyobraźcie sobie platformówkę, w której po po przytrzymaniu klawisza krótko strzelasz, po przytrzymaniu długo skaczesz, po przytrzymaniu jeszcze dłużej znowu co innego... Ale sam pomysł na grę jest dość ciekawy.

Mon Petit Rive - wygląda na dość innowacyjną i pomysłową grę, ale sterowanie to dla mnie jedna wielka zagadka. Chyba sterujemy tylko strzałkami i skokiem, ale skok jest tak niski, że ciężko gdziekolwiek wejść. Oczywiście kluczem do przejścia jest przesuwanie skrzyń, ale nawet wtedy skaczemy tak nisko, że nie mogę się nigdzie dostać. Pierwszy poziom w końcu przeszedłem, skacząc na oślep, ale jak ja to zrobiłem, nie wiem - chyba jakiś bug mi pomógł. Czemu nie ma żadnej instrukcji? Fabuła jest w stylu ,,dam parę dziwnych cytatów i niech się ludzie zastanawiają, o co chodzi". Na plus zasługuje za to dość zaawansowana fizyka. Jednak paradoksalnie właśnie ta fizyka trochę skreśla tą grę jako retro - gdzie w starych grach była taka fizyka? - i kwalifikuje ją raczej jako współczesną grę indie.

Debby's Castle Escape - jedna z lepszych gier. Jest retro, a jednocześnie nie jest remakiem żadnej znanej gry. Na minus brak fabuły (albo zbyt prosta). Ósmy poziom niestety jest zbyt wyśrubowany, bo po jednym błędzie nic się już nie da zrobić - zostały skopane odległości od przeciwników i kiedy stoimy pole niżej, to i tak oberwiemy.

Jeff The Sheeper - ładna muzyka, ale ogólnie jest to prosta platformówka.

Popcorn the Evil Prison - chyba najlepsza gra jak dotąd. Podobna do Debby's Castle Escape, ale lepsza. Ciekawy pomysł na zamykanie przeciwników i zmienianie toru ich ścieżki. Na minus tylko zbytnia losowość - nigdy nie wiemy, czy wróg pójdzie prosto, czy skręci.

Quadratic Attack - retro pełną gębą, i to dobrze wykonane. Jest trochę bugów (np. w finałowej walce broń typu płomienie strzela ze złego miejsca) i finałowy boss trochę za prosty (wystarczyło go zbombardować bombami), ale generalnie gra na plus.

Roland - również jedna z lepszych, grafika przypomina pierwsze próby z 3D w latach 90-tych - w klikach jeszcze takiej nie widziałem. Na minus ten duch, przed którym w żaden sposób nie da się uciec i bugi - ślizganie się na boki na drabinie oraz czasami tracimy dwa życia na raz.

Space Shooter - prosta strzelanka, trudno coś więcej komentować.

Shinobi - dziwaczna gra, przeciwnicy walą w nas mieczami, a my im skaczemy po głowach. Nie wiem, jak ominąć niektórych przeciwników i ginę, może wrócę jeszcze do tej gry.

Space Guardian - kolejna prosta strzelanka, tym razem urozmaicona o pomysł obrony bazy, ale to niewiele.

Space Trap - nie mam zielonego pojęcia, o co tu chodzi.

Star Blazer - trzecia strzelanka, nie różniąca się od poprzednich.

Retro Magnets - kolejna gra, w której nie mam pojęcia, o co chodzi.

Turn Pyro - turowy Bomberman. Nasuwa się tylko pytanie, po co te tury? Nie udało mi się przejść, bo zanim znalazłem klucz w trzecim poziomie, czas się skończył.

No i to tyle. Ocenianie tych gier jest trudne, bo z założenia mają być proste i prymitywne, z prostą grafiką i gameplayem. Mamy tu kilka remaków, kilka klonów opartych o stare pomysły, mamy kilka gier bez instrukcji, w których nie wiadomo, o co chodzi i mamy kilka świeżych innowacji. I to te innowacje potraktowałbym jako priorytety. Za fabułę na pewno wygrywa It Only Comes Out At Night - nikt inny nie pokusił się o zrobienie intra z tak rozbudowaną fabułą. Oczywiście rozbudowaną w stosunku do pozostałych gier, no i duży plus za tylko 5 zdarzeń - nie wiem, jak w innych grach, bo bez CF większości nie otworzę. Za pomysł wygrywa Popcorn The Evil Prison, ale tu z kolei minus za grafikę, która jest mało retro. Z kolei gdybym miał wybrać grę, która jest najbardziej retro i ma w miarę ciekawy gameplay, to wyróżniłbym Quadratic Attack. Wyróżniłbym też Maupoluda, choć udziwnione sterowanie działa trochę na niekorzyść.
Tak więc:
1. Quadratic Attack
2. Popcorn The Evil Prison - gdyby nie grafika, to byłoby na pierwszym miejscu
3. It Only Comes Out At Night
4. Maupolud
Pozostałe gry to klasyczne platformówki/shootery/nawalanki, które choć solidnie wykonane, to jednak nic ciekawego nie wnoszą.
Z kolei Mon Petit Rive - choć pomysłowe i ciekawe - to jednak jest mało retro. Sprawdzi się jako osobna gra, ale nie na ten konkurs.