NukeBoards

Ukończone - [Inna] Ghosts: in the castle

Nornik - 24-11-2015, 23:13
: Temat postu: [Inna] Ghosts: in the castle
Tytuł: Ghosts: in the castle

Gatunek: Gra planszowa
Platforma: Android

Autor: Nornik
Grafika: Nornik
Dźwięk: Sfx maker, freesound.org
Muzyka: brak

Opis:
Cztery chciwe duszki eksplorują stare zamki w poszukiwaniu ukrytych skarbów. Ale tylko jeden z nich, najszybszy i najsprytniejszy, zdobędzie nagrodę. Nagrodę ukrytą w zamkniętej skrzyni, gdzieś w zamkowym skarbcu. Pomożecie mu?

Gra jest bardzo prostą grą planszową przeznaczoną dla małych dzieci. Zrobiłem ją dla swoich dzieciaków i wiem, że dzięki zastosowaniu 3 sposobów sterowania duszkiem-pionkiem mogą w nią grać nawet najmłodsze dzieciaki, które jeszcze nie umieją liczyć. Zresztą, patrząc na uśmiechnięte buzie moich pociech, wiem że gra daje im dużo frajdy.

Gra oferuje:
- zabawę dla 1-4 dzieciaków (ale również dla ich rodziców ;) )
- 8 sympatycznych duszków do wyboru
- 11 losowo generowanych skarbów do odnalezienia
- 3 plansze (plansze numer 2 i 3 muszą zostać odblokowane poprzez odnalezienie specjalnej mapy w końcowej skrzyni ze skarbem)
- ZERO jakichkolwiek opłat, mikropłatności, reklam, itp. Gra całkowicie darmowa dla dzieciaków.

Zrzuty ekranu:







Gameplay:
Film z gry


Download:
Pobierz Ghosts: in the castle

Uwagi:
Raz jeszcze napiszę, że jest to prosta gra dla dzieci, więc skomplikowanego rpg się tutaj nie spodziewajcie ;)
wermi - 25-11-2015, 23:58
:
lel, to ty masz dzieci? :o

Co do samej gry to wygląda dość prymitywnie, naprawdę przydałyby się jakieś urozmaicenia, na przykład minigierki które wpływają na ilość ruchów i kolejność graczy jak w Wii Party ;p tutaj masz gameplay (rip headphone users): https://youtu.be/ItVz1hckvyk?t=2m30s
Rexu - 26-11-2015, 10:41
:
Podoba mi się to, że jest zrobioma dla dzieci. Gra samoistnie się ratuje, ale i tak nie ma z czego bo jest świetna. Grafiki tła mogły by być bardziej dopracowane ale gra 9/11 .
Nornik - 26-11-2015, 21:38
:
Piękny przykład jak różne mogą być opinie na temat tej samej rzeczy :)

A co do komentarza worm'a - to naprawdę nie wiem dlaczego uważasz, że gra wygląda prymitywnie (czy jest prymitywna). Może miałeś na myśli inne słowo, a napisałeś takie. Czy klasyczny Chińczyk jest grą prymitywną?

Przywołany przez Ciebie przykład Wii Party ma się, według mnie, nijak do tego co tutaj prezentuję. Wierz mi, że dzieci w wieku 3-4 lat nie będą grały w coś takiego (inaczej mówiąc, to jest gra dla starych koni). Za dużo się tu dzieje. Gra musi mieć proste, przejrzyste zasady, z równie przejrzystą grafiką.

Rexu - dzięki za dobre słowo. Twoja opinia jest zbieżna z opinią moich dzieci. Chociaż nie... one dają 10/10 :P
wermi - 26-11-2015, 22:46
:
Tak, jest grą prymitywną, ma proste zasady. Ale jednak możesz jakoś kontrolować przebieg gry, chyba że mam coś nie tak z pamięcią. Tutaj cała rozgrywka opiera się na RNG, dlatego wspomniałem o urozmaiceniach. BTW, mam brata, wydaje mi się że ma trzy lata (tak kurde, sam nie wiem ile ma lat, taki jestem żałosny), grywał w dużo bardziej rozbudowane produkcje, w tym wyżej wspomniane Wii Party. Inna sprawa że nie umie grać, jemu to zwisa ;p
Nornik - 27-11-2015, 00:48
:
Zgadza się - RNG. Ale na tym właśnie polegają najprostsze gry planszowe dla dzieci - np takie grzybobranie. Rzucasz kostką (element całkowicie losowy) i przesuwasz pionek na dane pole. Czasem trafisz na pole bonusowe z grzybkiem. Na koniec wygrywa ten kto zbierze więcej grzybków, czyli ten kto miał fart w rzucaniu kostką. I tyle. Dzieci uczą się wygrywać i przegrywać. Uczą się liczb i ich kolejności, przy okazji zwiedzając kolorowe plansze gier... czy zamek ze skarbem.

Po prostu wydaje mi się, że mylisz pojęcia rzeczy prostej z prymitywną.

OK. Bo nie chciałbym aby zrobił się tu jakiś offtop.
masterjayz - 27-11-2015, 14:59
:
Nornik, kiedy worm nie docenia Twojej pracy nie przejmuj się, taka jego natura :-P
wermi - 27-11-2015, 20:34
:
Kiedy niby powiedziałem że nie doceniam? Po prostu wytykam rzecz przez którą gra nie nadaje się dla osób starszych niż właśnie te 3-4 lata. Krytyka to nie jest niedocenianie pracy, tylko coś, co pomaga udoskonalić produkt. A to że czasem nie powiem dobrego słowa na temat gry to inna sprawa.

Nornik, https://pl.wiktionary.org/wiki/prymitywny 1.1
duur - 01-12-2015, 01:44
:
czy wam nie wstyd chłopaki i dziewczyny? Nornik wraca po ciężkiej pracy do domu, ma na głowie obowiązki domowe, żonę, dzieciaki... a i tak znajduje parę chwil, chwilka do chwilki jak grosz do grosza i zbiera się z tego REALNY & KONKRETNY czas kreacji. systematycznie, po kawałeczku buduje z radością giereczkę. nie jakieś tam GTA, majnkrafty... a prostą, dającą się ogarnąć w nierozwlekłym czasie produkcję.

i kończy! bardzo fajnie, że dla swoich i nie tylko dzieciaków zrealizował to co kiedyś mój ojciec: jakieś zabawki drewniane, latawca, planszę do grania. o! właśnie, tyle że zmieniły się realia i medium.

cieszy w grze Nornika ta sama staranność wykonania, nielekceważenie żadnego składnika. jest przejrzyście, i całkiem na bogato jak na tak małą gierkę:

- aż trzy rodzaje przemieszczania (liczenie pól, podpowiedź jakie pole tapnąć i autoruch) zawsze to miły gest w stronę gracza
- kilka avatarów duszków do wyboru. w sumie trochę rzecz zbędna, ale tak typowa w grach jak wybranie na start przygody koloru wdzianka...
- sympatyczny FADE z czterech przelatujących duszków. ogromny plus dla produkcji.
- trzy zróżnicowane plansze, a ich odblokowanie może budzić kontrowersje, ale sądzę, że nie. skoro adresatem są dzieci, a te potrafią wałkować N razy planszówę... że prędzej czy później dostaną wszystkie mapy... ale przyznam, mnie zdobycie 3go świata kosztowało kilka wieczorów po z tuzin prób. byłem bliski rezygnacji, ale aż w końcu wylosowałem mapkę. inne przedmioty... zamiast cieszyć, heh wkurzały... znów miecz, znów ryba, znów kryszał, znów miecz, znów..... eh.

co do plansz, to na ogromny plus ich odmienność:
pierwsza prosta, toporna z wyglądu, nic nie zapowiada jakiegoś urozmaicenia tej przewidywalnej ścieżki. zaletą czytelny układ i widoczność mostów przenoszących na inne pole. z dosyć dużym przeniesieniem.

druga wnosi więcej zawijasów na trasie, ciekawe przejścia i złośliwą końcówkę. znacząca odmiana! zachęconym do zdobycia kolejnej planszy, zżerany ciekawością co tym razem wymyślił autor.

trzecia zaskakuje widokiem mety na starcie... chwilowe oszołomienie, co się dzieje? po czasie grania łapię się za głowę od tych ciasnych zawijasów, gęsto ulokowane przejścia o zaledwie (czasami) pole skrótowego mostu. zakończenie również inne, też złośliwe. zabrakło nowinki (tym czym były drabiny w planszy drugiej)

cieszy mnie też grafika w stylu Nornika, żadna typowa, stylizowana na dziecięce klimaty. nie ma się do czego czepiać: wyraźnie rozróżniam elementy, ścieżka czytelna, tła subtelne i zabawne... dużo się dzieje!

ah, gdyby na forum lądowało więcej takich małych, ale osobistych produkcji... byłoby tutaj o wiele ciekawiej.
Nornik - 03-12-2015, 23:57
:
Pikor, dzięki za obszerną recenzję. Miło się czyta opinię o grze, gdy jest ona dłuższa niż jedno zdanie :)

All, każda opinia jest dla mnie ważna i każdą analizuję. Z każdej wyciągam wnioski na przyszłość. Po przemyśleniach zgadzam się z Wormem, że dodatkowe odpowiednie mini gierki urozmaiciłyby produkcję (choć dalej się upieram, że gra nie jest prymitywna tylko prosta :P ) Przyznaję również rację Pikorowi w kwestii kontrowersyjności odblokowywania kolejnych map. Obecnie jest to 1 szansa na 11 (czyli w zaokrągleniu jakieś 9%) i faktycznie nieźle trzeba się nagrać by to utrafić. Rozumiem również rozczarowanie z braku "nowinki" w ostatniej mapce.

Wykryłem drobne błędy w mapie 3 oraz poprawiłem ciut szanse na uzyskanie map w finalnej skrzyni w wersji 1.01. Jakby ktoś chciał, to link w pierwszym poście został zaktualizowany.

A przemyślenia z tego tytułu, zaimplementuję w części 2, która już mi się układa w głowie.
wermi - 04-12-2015, 14:35
:
Niech ci będzie że jest prosta, po prostu użyłem takiego słowa i tyle.