NukeBoards

Fantastyka i nauka - Sny, koszmary, wizje...

msg - 17-04-2006, 10:08
:
Tasmpol, to mi też się śni TYLKO podstawówka i TYLKO w wakacje (w ferie nie) :D .
Co do tych snów, gdzie nie jestem do końca pewny czy to jawa, czy nie:
Taki oto sen mi się kiedyś przytrafił.
Robiłem w domu porządki. Nagle za biurkiem nalazłem płytę, której szukam już od... oj dawna. Potem w szufladzie siostry znalazłem inną rzecz, której bardzo długo szukam(szukałem), zaraz następną i następną, znalazłem wszystkie moje zaginione rzeczy, o których już nawet nie pamiętałem, że istnieją. Nagle uświadomiłem sobie (nie wiem jak), że to sen. Więc starałem się zapamiętać, gdzie co leżało, a potem na jawie to wyjąć. O dziwo, jak się obudziłem, to coś tam pamiętałem. Jedyne co się zgadzało, to ta płyta za biurkiem. Dziwne, może dlatego, że znalazłem ją pierwszą? Była za biurkiem, ale była inaczej ułożona niż we śnie i w ogóle w innym miejscu za tym biurkiem :lol:.

A najbardziej absurdalny motyw we śnie? Oto przykład:
Lekcja informatyki u belfra, który jest straszną kosą i musi mieć ciszę na lekcji. Ktoś się jednak odezwał. Nauczyciel zadał swoje najbardziej znane pytanie "Co to są zasady edycji tekstu?!" Kumpel odpowiedział "Nie wiem". Nauczyciel wpadł w furię "Co nie wiesz?? Jak śmiesz! Podam cię do sądu!!" itp. Nagle złapał włosy z głowy i pociągnął. Wyrwał sobie płat włosów tak, że powstała łysina 10cm x 10cm. Zaraz znowu szarpnął i znów. Był całkiem łysy. Nagle zaczął mi przypominać jakiegoś łysego upiora. Wydał straszny krzyk. Taki wręcz na ultradźwiękach - pisk okropny. I wtedy:
procedure.terminate.
Qdlaty - 17-04-2006, 13:45
:
Góry... 100 metrów od drogi... Ciemno... Uciekam, czołgam się po niskich górkach... W TV ( :D ) mówią o kolejnym księdzu, który poświęcił się Bogu i zrzucili go z góry (niby to taka tradycja była- ofiara). :| Jego ciało nie zostało odnalezione... Po chwili odnajduje ciało księdza i... wrzucam je do rzeki. :| Zaraz juz jest dzień i kradne wraz z innym gosciem jeszcze innemu gościowi ŚWINIĘ. :D Na odejście mówię, że przepraszam, ale musiałem, bo nie mamy czego jeść. :P
Mateusz - 17-04-2006, 22:15
:
To dzisiaj taki sen miałem.

Wiem, że mój ojciec jest jakimś szefem mafii ( wcześniej czytałem reckę " Ojca Chrzestnego " :D ). Jakiś tam dialog był, a potem wsiadłem do samochodu. Obraz się zbiela i ponownie pojawia. Jestem gdzieś na drodze za miastem, jadę z siostrą i bratem ciotecznym ( po 20 obaj )... chulajnogami! :) Tak sobie jedziemy, aż nagle patrze, że na szopie jakiejś jest krowa! :D Pomyślałem że trzeba ją zdjąć. Raptem brat i siostra wpadli do jeziorka, a po krowę przyleciał helikopter i zabrał ją... :)

Jeden z tych takich debilnych snów ;)
msg - 17-04-2006, 22:24
:
No rzesz ty masz! Zapomniałbym opisać dzisiejszego snu :D .

Mi się śniło, że byłem z rodzinką na wycieczce w górach. Najpierw byliśmy na polance, gdzie jechała kolej linowa-krzesełkowa. Była ona na tyle nisko nad ziemią, że kilku gości siedzących na polanie... urwało sobie w ten sposób głowy :mad:. Potem poszliśmy dalej. W stacji górnej kolejki na zapleczu były linie wysokiego napięcia. Buczało to diabelnie, po ziemi przechodziły jakby pioruny i iskry. Na dachu robotnicy coś tam robili. Nagle zerwał się wiatr i wszyscy robotnicy spadli na ten obszar pod napięciem. Potem z rodzinką szliśmy przez las, a tam był dom i przedziurawiony płot, a za nim tory kolejowe (na górze?). Jakiś nieuważny koleś palił faje i potknął się o tory, nogi dotknęły jednej szyny, tułów drugiej i go poraził prąd. I się zwęglił. Potem mój ojciec nagadał właścicielowi domu, że płot jest dziurawy, czy coś. Jak szliśmy dalej, to na szlaku był płot pod napięciem. Musieliśmy go przejść, też się iskrzył i buczał. Kiedy zacząłem go przekraczać, poślizgnąłem się, popieścił mnie prąd... i się obudziłem. Porypany sen jak nie wiem. Większość odnosi się do elektryczności. Może dlatego, że ostatnio czajnik się spalił :lol:?
radex - 17-04-2006, 23:00
:
Moje "sny" to zwykle koszmary, rzadko mam wizje - tyle pamiętam, ale niestety zawsze po kilku godzinach(o ile koszmar nie był naprawde straszny) .... no.... zapominam :biggrin:
Tasmpol - 18-04-2006, 10:25
:
Dzisiaj miałem totalnie głupi sen, wierzcie lub nie, ale śniło mi się, że Bedziu włamał się na strone www.gtasite.pl i przejął forum i zrobił z tego forum o kreskówkach i bajkach Disney`a. A admini (z zupełnie innej strony w tym śnie) powiedzieli że to niezly pomysł. Co za... :D
Fadex - 18-04-2006, 11:04
:
Tasmpol - idealnie pasuje do realii sceny klikowej xP
Mateusz - 18-04-2006, 11:43
:
Tasmpol napisał/a:
że Bedziu włamał się na strone www.gtasite.pl


Tak na marginesie, to mieli kiedyś włam na serwer, ale stronka się odbudowała... ;)

Dzisiaj miałem taki sen:

Cesarz Chiński zabił jakiegoś prezydenta jakiegoś kraju. Ten kraj wyp. wojnę! Nie wiadomo z jakiej paki, to wojny po stronie chińskiej dołąćzyła Anglia! Wiecie, ten kraj był w NATO więc wszyscy byli za tym krajem, łącznie z Polską ( Polska chyba jest w NATO :-P ). No i jedyne co z tej wojny pamiętam, to jak koło mojego okna przeleciała rakieta, a na niebie znajdowały sie angielskie myśliwce...

Pozdro!
Tasmpol - 18-04-2006, 11:57
:
Bodźcem do mojego snu musiał być opis Bedzia - cośtam na swojej stronie chciał pokazać, nie sprawdzałem linku, ale zapamiętał mi się ten motyw w podświadomości. W śnie zaczynało się własnie od tego, że pod tym linkiem był temat, ze B. przejmuje strone. Ciekawe, nie? :)
Inne bardziej przewidzenie niż sen to gdy leciałem samolotem. Miałem miejsce przy oknie, za skrzydłem. Wysooko nad oceanem zapadłem w płytki sen mając twarz przed oknem. Słońce padało tak, że skrzydło wyglądało jak powierzchnia morza, a na jego krawędzi dalej ode mnie były małe blaszki, z 3 czy 4, takie wypuski jakby. Gdy sie obudziłem i je zobaczyłem wydawało mi się, że to jakieś obiekty na horyzoncie, platformy wiertnicze albo wielkie statki. Dopiero po 2 minutach zauważyłem, co to jest :D Gdyby to naprawde były jakieś obiekty to z tej wysokości mały obiekt widoczny na horyzoncie powinien mieć gigantyczny dosłownie rozmiar.
Kurczak - 18-04-2006, 12:06
:
Chyba wczoraj trochę za dużo myślałem o bitwie na tekstówkę, bo miałem sen... tekstowy :D . Napisy mi się przewijały jak np. napisy końcowe po filmie, albo fabuła w Olafie by pepe. Niestety nie pamiętam ich treści...

Tydzień czy dwa wcześniej miałem sen, że jestem Haroldem - postacią z gry Icy Tower. Zrobiłem wtedy combo, jak na mnie bardzo duże. Dokładnie 146. Najlepsze jest to, że następnego dnia pobiłem swój rekord w combo. Dotychczas było to 107, a ja zrobiłem: 132,zaraz potem 139 i na koniec ile? Tak! 146! ;)
Xaus - 18-04-2006, 12:42
:
Hah, z Haroldem też miałem kiedyś :) Po pierwszym zagraniu w te gre byłem na maxa podniecony (v.1.2 - bez wyboru postaci). W nocy miałem sen, że grałem sobie w Icy Towera i doskoczyłem bardzo wysoko jak na mnie wtedy - ponad 240, bo tyle był mój rekord. Nagle obraz sie zatrzymał, z prawej strony wybuchła ściana i wyszedł jakiś potwór wielki, a ja miałem sie z nim nawalać :P Ctrl biłem pięścią :P Nie było żadnych więcej platform, tylko ta jedna długa.
Po tym śnie tak chciałem bardzo wysoko doskoczyć w tej grze, aby dostać sie do tego "bossa". Po kilku dniach uświadomiłem sobie, ze w tej grze skacze sie na punkty, a nie by wygrać z bossem :D
msg - 18-04-2006, 13:51
:
To co mi się dzisiaj wydarzyło przechodzi ludzkie pojęcie.
Dzisiaj śniło mi się, że sobie korzystam z neta, wchodzę na NB, a tu mi wyskakuje na forum flashowa reklama "Czy masz kartę SB Live 1024 i korzystasz z TGF? Wejdź na stronę www.creative.com i zaktualizuj swoje oprogramowanie do karty dźwiękowej już teraz!".
Byłem bardzo zaskoczony. Gdy zamknąłem tą reklamę zaraz się obudziłem. Żeby nie zapomnieć to zapisałem sobie na kartce "www.creative.com aktualka softu". Teraz powiem, że moja dźwiękówka zainstalowała w systemie 3 syntezatory w tym dwa takie same. Nigdy nie działały w 98 a w XP chodziły tragicznie (korzystałem z tego standartowego). Wszedłem na stronę creative i ściągnąłem najnowsze stery do mojej dźwiękówki. O dziwo syntezatory zaczęły działać (tylko w 98). I są cudne i lepsze moim zdaniem od tego zwykłego! Posłuchajcie:
http://www.ultrashare.de/f/4028/syn1.mp3 - pierwszy syntezator, ma fajny pogłos i super instrumenty
http://www.ultrashare.de/f/5806/syn2.mp3 - drugi zainstalowany dwukrotnie ma bardzo dużo instrumentów (130 chyba). Do tego mam działającą wirtualną klawiaturkę i mogę grać klawiaturą lub myszą na syntezatorach. Teraz mam wszystko czego mi do szczęścia muzycznego trzeba! :D
Testowana muzyka pochodzi z Berka2k5 by PoW.
Jakim - 18-04-2006, 17:51
:
Ja to ujmę tak: w każdym śnie jest mała nuta rzeczywistości, a w rzeczywistości jest nuta snu ;) .
copperdragon - 18-04-2006, 18:05
:
Jakim napisał/a:
Ja to ujmę tak: w każdym śnie jest mała nuta rzeczywistości, a w rzeczywistości jest nuta snu ;) .

Powiedział Mjuzik Mejker, używając typowo muzycznych pojęć. ;)

A ja miałem krótki, ale przerażający sen: nocą stoję przed domem, patrzę w niebo, na którym są różnokolorowe gwiazdy, i nagle wszystkie zaczęły powoli opadać i kierować się ku jednej linii. I tak spadały, aż w końcu się obudziłem. Może samo to nie jest przerażające, ale wyobraźcie sobie, jak wy byście się poczuli, widząc coś takiego. Bo ja myślałem, że to jakiś koniec świata. :P

Ps. A najśmieszniejsze w snach jest to, że mogą być kompletnie nierealistyczne, ale i tak będzie się to wydawało czymś zupełnie normalnym, a jak człowiek (albo smok) się obudzi, to dopiero wtedy zdaje sobie sprawę z tego, jakie to jest nierealne. :P
Tasmpol - 25-04-2006, 20:17
:
No dzisiaj sobie uciąłem drzemkę popołudniową na kanapie i miałem sen. Nie pamiętam dokładnie szczegółów, ale w pewnym momencie uświadomiłem sobie sen, bez żadnych czynników niemożliwych, po prostu sobie "przypomniałem" że śnie i moge robić co chce. Jednak, podświadomie przypomniałem sobie wikipediowską definicje LD i ponoć zwykle po przypadkowym LD następuje przebudzenie, no i raczej z własnej woli się obudziłem. Nie pamiętam co było dalej, ale zdaje się, że fałszywe przebudzenie. Dalszy sen miał dwie jakby warstwy - jawa w śnie była taka, że byłem w zupełnie innym miejscu, przy okazji były też inne szczegóły, ale w nie zagłębiać się nie chce, strasznie dużo tłumaczenia by było, a w śnie grałem (ale nie na komputerze, byłem postacią w grze) zdaje się w SA-MP, bohaterami byli koledzy z klasy i ja i mielismy misje by napaść na bank - coś takiego. I ciągle wiedziałem że śnie, ale że w jawie nie jestem na kanapie, jak to było naprawde, tylko zupełnie gdzie indziej. Dziwny sen... co ciekawe, sen często nam kształtuje jeden czynnik zewnętrzny - dźwięk. Podczas snu wszystkie zmysły poza słuchem są wyłączone. Akurat był program na Discovery (ciekawy zresztą :D ), w któym dwie drużyny.. miały ukraść jakiś kamień z muzeum :D Już wiem skąd ten motyw z bankiem :P