NukeBoards

Fantastyka i nauka - Podróż kosmiczna

Fadex - 28-07-2006, 21:56
:
Lol, na dyskawery było o tym nawet :P
AlexJ - 11-05-2007, 13:10
:
A może by popróbować z antymaterią? Chyba jest trochę efektywniejsza (ponoć w 100%-centach), ale narazie niezbyt udaje się wytwarzać w taki sposób (może się udaje, ale nie za bardzo to proste), aby ilość energi wytważanej z jej anihilacji przekraczała ilość energi potrzebnej do jej wytworzenia. Tylko wtedy byłoby to opłacalne. Jest taka ciekawa książka Anioły i Demony Dan'a Brown'a xD. Tyle, że są problemy z jej przechowywaniem (kontakt ze "zwykłą" materią=boom), ale wg. tej książki, co zapewne jest totalną nieprawdą, zawiesili ją w hermetycznym pojemniku z próżnią, a pole elektromagnetyczne przeciwdziałało grawitacji i innym siłom, np. odśrodkowej przy przemieszczaniu. (Nie wiem czy tu nie chrz**ię głupot, ale... xD).

W każdym razie, może taką antymaterię dało by się wykorzystać do napędów jonowych, itp. Myślałem, że gdyby wyrzucać coś z prędkością zbliżoną do światła, to mógłby być całkiem niezly napęd, ale tego też musiało by być chyba dość dużo, żeby jedno pokolenie mogło dotrzeć gdzieś dalej xD (prędkości zbliżone do światła). Pozatym, ta antymateria, czy tam ciemna materia, podobno istnieje gdzieś dalej w kosmosie, to można by było sobie zatankować. Chyba w tej książce czy gdzieś było, że kosmos może być podzielony na dwie częsci (jak można podzielić coś, co jest nieskończone? XD, chyba się da, jeśli on się rozszerza z prędkością światła) Ale co z kupkami materii w kosmosie, w których można by się ładnie stopić? Na końcu jakiejś książki było, że prawdopodobnie spotkanie innych cywylizacji nigdy nie nastanie właśnie z tego powodu. Chyba że powstaną jakieś detektory materii, które za wczasu zmienią kierunek statku. Ale kto tam wie? Może odkryją, że można się teleportować gdziekolwiek się chce i z czym oraz kiedy się chce i już takie rozważania, jak powyższe, będą niepotrzebne.
Ale czy to wtedy, po teleportacji, rzeczywiście będziemy my?
Tasmpol - 11-05-2007, 15:35
:
Nie opieraj się na nauce z powieści sci-fi.
Antymateria jest, i to dużo jej jest (centrum galaktyki bodaj może mieć najwięcej), i faktycznie jest najlepszym źródłem energii we wszechświecie (100% wydajności zamiany materii w energię), ale jak już powiedziałeś, koszt jej wytworzenia jest większy od zysku z samej wytworzonej energii, więc póki co o takim napędzie zapomnieć możemy.
Jak już latać daleko chcemy to chyba jedynym rozwiązaniem są tunele czasoprzestrzenne, ale to znowu gigantyczna energia potrzebna.
AlexJ - 11-05-2007, 16:21
:
Ja się tam na tym nie opierałem, tylko mówię, że tamta książka ma wiele prawdy... Ale w sumie to bardziej normalny thriller z elementami popularno-naukowymi niż jakaś książka naukowa, tam Iluminaci wykradli z CERNu zbiorniczek z 0.25g antymaterii i schowali ją do Watykanu. Był on hermetycznie szczelny, i posiadał jakieś nowoczesne, zawierające jakieś niestandartowe elektrolity itp., baterie, które po odpięciu od interface'u ładującego i zasilającego lub ew. awarii zasilania natychmiastowo przejmowały zasilanie nad elektromagnesami czy czymś tam, które powodowały wiszenie antymaterii w próżni i zapobiegały anihilacji. Jednak, po odcięciu od zasilania, trwało to tylko 24 godziny...

Do Tasmpola:
No tak, ale ja już jakaś agencja zabierze się za tą podróż, to może wyprodukować antymaterię, która na statku będzie zajmowała dużo mniej miejsca niż konwencjolane paliwa itp., mimo, że koszt jej wyprodukowania jest baardzo duży, chociaż może się to za niedługo zmienić (i pewnie się zmieni, to bardzo obiecująca technologia). Może można by jej jakoś użyć do stworzenia tych zakrzywień w czasoprzestrzeni i przedostanie się przez nie tunelem (ale to obrazowe xD, ale gdzieś o tym czytałem). Szkoda tylko, że trzeba by było zabrać razem z antymaterią równoważnej jej masy "zwykłej" materii do zniszczenia (próżnia w kosmosie), czego nie trzeba robić np. na Ziemii. Ale ja się nie znam na tych zakrzywieniach, wiem tylko, że np. pole grawitacyjne Słońca zakrzywia światło gwiazd, które przechodzi blisko jego powierzchni (1919: Zespół pod kierownictwem A. Eddingtona potwierdził obserwacyjnie ogólną teorię względności, dowodząc że Słońce zakrzywia promień światła gwiazdy, znajdującej się poza nim. - Wikipedia).
To o to chodzi? W każdym razie, zabieram się za projekt, bo co mam się za Togę zabrać, to gadam o jakiś nie-pierdołach (przecież to źródło przyszłości, nie xD?).
Minty - 11-05-2007, 17:25
:
AlexJ napisał/a:
co zapewne jest totalną nieprawdą, zawiesili ją w hermetycznym pojemniku z próżnią, a pole elektromagnetyczne przeciwdziałało grawitacji i innym siłom, np. odśrodkowej przy przemieszczaniu. (Nie wiem czy tu nie chrz**ię głupot, ale... xD).

Antyprotony mają ładunki elektromagnetyczne, więc bez problemu można by je utrzymywać w pojemniku z generatorem odpowiedniego pola EM (tak jak np. cząstki alfa w tokamakach). Ważyłby swoje, ale to wykonalne :)

AlexJ napisał/a:
antymaterię dało by się wykorzystać do napędów jonowych

Jonowe działają na zasadzie materii i tylko materii :) Chociaż można by zrobić antymateryjne wspomaganie.

AlexJ napisał/a:
Pozatym, ta antymateria, czy tam ciemna materia

To dwie zupełnie odmienne rzeczy, ta druga mogła by być przydatna przy pojazdach naziemnych i lądownikach, ale raczej nie statkach kosmicznych.

AlexJ napisał/a:
jeśli on się rozszerza z prędkością światła

Poza horyzontem Hubble'a nawet szybciej, ale i tak wcale nie ;)

Tasmpol napisał/a:
ale to znowu gigantyczna energia potrzebna.

I to ujemna. I to jest największy problem :P

AlexJ napisał/a:
Iluminaci wykradli z CERNu zbiorniczek z 0.25g antymaterii

Dwa zastrzeżenia: skąd w CERNie znalazła się tak duża ilość antymaterii i jak Iluminaci przeżyli spotkanie z takim silnym polem elektromagnetycznym? I przy okazji: anihilacja takiej ilości masy to wybuch o sile ok. 11 MT TNT. Caluteńki Watykan mógłby wyparować ;)
Cremmy - 11-05-2007, 18:24
:
Elektrownia atomowa na statku kosmicznym? :O A co jesli bedzie awaria i to wszystko zrobi bum? xD Jesli by bylo w 100% pewne i bezpieczne to czemu nie?
Co do statku... Gdyby byl taki wielki to moglo by nie wystarczyc surowcow na ziemi zeby go zrobic ^^ " A i pewnie by sie tez, jak to maja w zwyczaju, ludzie pogryzli o to kto ma dawac najwiecej pieniedzy/materialow, kto ma to zaprojektowac, gdzie to zrobic~
Bron na statku... Przeciwko asteroidom - tak, moze zamiast zwyklych broni na roznego rodzaju naboje jakis laser? Chyba potrafimy to juz zrobic ;d. Ale co jesli mozliwe-ze-napotkana inteligencja zobaczy giganta zdobionego masa dzial? Czy wy byscie nie zestrzelili od razu? XD
Ps. Podobno wszystko co Brown pisal o CERN'ie jest bzdura - wiem od goscia pracujacego tam ;3

A, jeszcze jedno - kiedys slyszalem o czyms w rodzaju 'statku z gigantycznym zaglem ktory bylby napedzany laserem z ziemi' ... Co z takim rodzajem napedu? Duzo miejsca by sie zwolnilo ;p
mathew - 05-02-2008, 21:02
:
Hej RX, sądze że ten twój napęd jonowy zamiast popychać statek odpychał by ziemie a statek nawet by z miejsca nie ruszył :P .
Cremmy - 06-02-2008, 09:43
:
mathew napisał/a:
Hej RX, sądze że ten twój napęd jonowy zamiast popychać statek odpychał by ziemie a statek nawet by z miejsca nie ruszył :P .

Jesli by uznac statek za punkt odniesienia to... Z tego co mi wiadomo ziemia by sie poruszala a statek nie :D
piotrek_kost - 06-02-2008, 15:03
:
Jeju 2700? No nie wiem... Może polece. Polska akurat w tedy powinna wybudować swój pierwszy prom kosmiczny :P
Tasmpol - 06-02-2008, 15:25
:
Chociaż ci się wydaje, że siedzisz, względem prawdziwego kosmicznego układu odniesienia zapier.. niczasz niczym wiatr. :) Nie pamiętam dokładnych wartości, ale po zsumowaniu tych wszystkich ruchów obrotowych, obiegowych dookoła słońca, galaktyki i wielkoskalowych całych galaktyk to wychodzi niezła prędkość.
piotrek_kost - 06-02-2008, 15:57
:
No to nie ma się co martwić. Polacy też latają po kosmosie :D
Sebol - 07-02-2008, 18:46
:
Moim zdaniem pojazd do takich kosmicznych lotów był by ładowany poprzez energie czerpaną z gwiazd. Czyli takie baterie słoneczne lub moze jakies baterie ktore by czerpały energie z samego kosmosu... Woda była by automatycznie filtrowana na statku, pozywienie uprawiane na statku. Silnik jonowy mógł by być :) Zobaczymy jak to bedzie.
Lukas - 22-02-2008, 23:38
:
Jak tak teraz patrzeć, to zbyt wiele powiedzieć nie można, zbyt wiele problemów, i bardzo dużo potencjalnych dróg ich rozwiązania ;)
Akurat hibernacja nie byłaby potrzebna przy locie z prędkością bliską c - trzeba pamiętać o dylatacji czasu, dla ludzi na ziemi statek leciałby kilkanaście lat, dla załogi byłyby to co najwyżej kilkutygodniowe wczasy ;)
Raczej jako możliwość można wykluczyć tradycyjne rozpędzanie - zbliżanie się do prędkości światła pochłania coraz większe nakłady energii, a i tak podróż z prędkością bliską c trwała by b. długo.
poza tym nie opanowaliśmy jeszcze i tak wystarczająco efektywnych źródeł energii, jak i nie umiemy do końca nad nią zapanować - dość powiedzieć, że wykorzystujemy zaledwie marny procent energii powstałej w wyniku spalania w silniku samochodu - reszta w większości uchodzi wraz z rozgrzanymi spalinami. A że teraz przy tym niewielkim procencie nasze samochody posiadają ładne przyśpieszenia, wyobrazić sobie, jakby to wyglądało gdybyśmy w tym celu wykorzystywali 100% tej energii ;)
Aktualnie proponowane formy zakrzywiania przestrzeni też nie wchodzą w grę - są zbyt energochłonne.
Istnienie znanych ze sci-fi tuneli, również uznano za mało prawdopodobne w naszym wszechświecie, nawet jeśli istniałyby, to byłyby tak niestabilne że niemożliwością byłoby cokolwiek przez nie przesłać.

W czym droga? ;) Jeszcze do odkrycia ;)