NukeBoards - Kreatywność przede wszystkim
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  DownloadDownload
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przypowiastki
Autor Wiadomość
Jakim 
Młodszy chorąży
Mjuzik Mejker


Pojedynki: tak
Steam:
last.fm:
Posty: 263

Prestiż
Wysłany: 15-03-2006, 20:59   Przypowiastki

Oto przed wami stoją dwie przypowiastki dot. szerokich spraw, związanych z komputerami. "Tomik" będzie uzupełniany o nowe opowiastki. Zachęcam również do pisania własnych historyjek z morałem ;) .

O adminie i forum

Był sobie admin, który miał wspaniałe forum. Userzy też byli wspaniali, a na forum panowała miła atmosfera. Z czasem przybywali nowi userzy, a strona się rozwijała. Po jakimś czasie wybuchła pierwsza kłótnia. Awanturnikom wstawiono ostrzeżenia, a admin myślał, że to tylko mały incydent. Tymczasem na forum wchodzili nowi użytkownicy - głównie coraz młodsi i bardziej agresywni. Już po kilku tygodniach liczba ostrzeżeń wzrosła. Admin zaczął banować, a forum stało się miejscem kłótni i sprzeczek. Sytuacja nie poprawiała się - admin ogłosił, że jeśli tak dalej pójdzie - zamknie stronę. Pewnego dnia wpisał w googlach nazwę swojego forum, i ku jego zdziwieniu, jego strona była na pierwszym miejscu. Ale nie miał już czasu na bawienie się w googlach. Nawet wyznaczeni przez niego moderatorzy dawali upust emocjom. Po kilku dniach strona znikła z list googli...

Morał:

Popularność ma swoją cenę.

O sztuce

Na pewnej stronie dot. grafiki bardzo ceniony grafik wystawił swoje dzieło. Nie było to nic innego jak białe tło z czarnym kołem na środku. Inni podziwiali pracę grafika; nazywali jego dzieło czystym impresjonizmem, sztuką łączenia kontrastu i prostoty. Reszta grafików oceniała pracę na więcej niż 8/10. Praca nie schodziła z listy najlepszych. Po jakimś miesiącu na stronę przyłączył się kolejny user. Narysował kilka czarnych kresek na białym tle. Inni użytkownicy od razu zbesztali przyszłego twórcę, padały mocne słowa. Zrezygnowany po zaledwie jednej pracy odszedł.

Morał:

Zachwalać kogoś cenionego nie jest sztuką.

O zespole

Czterch klikowców stworzyło grupę i zabrało się do tworzenia gry, która według nich miała szansę dorównać poziomem niejednej dobrej grze. Mieli świetną wizję projektu; wszystko już ustalili i przygotowali. Przez większość czasu siedzieli na GG i obgadywali swoją pracę. Pierwszy z nich zrobił jedną planszę, dodał obiekty, poustalał zdarzenia. Wysłał swoje dzieło drugiemu klikowcu. Ten jednak, zamiast robić dalej, objechał go i powiedział, że jeśli nie będzie trzymał się planu, wykluczą go z teamu. Trzeci twórca się oburzył i odszedł z teamu. Wydanie gry zapowiadanej na różnych forach stało teraz pod znakiem zapytania. Mimo kłótni w teamie projekt ruszył dalej. Lecz tak naprawdę nastroje w grupie były coraz gorsze. Wszyscy obwiniali się nawzajem i twierdzili, że nie trzymają się ustalonego planu; Pewnego dnia ostatni klikowiec dokończył w samotności grę i pokazał ją na forach. Zanim głosy pochwał dotarły do niego, reszta zespołu uznała go za plagiatora, a on sam - zamiast zyskać pogłos, stracił zaufanie całego klikowego społeczeństwa.

Morał:

Niezgrany zespół nie jest niczego wart

O klikowcu

Był kiedyś dobry klikowiec. Robił świetne gry, a grafika w jego produkcjach powalała. Niestety, coraz bardziej było widać, że robienie gier go nudzi, a jego nowe gry nie zachęcają tak wielu ludzi. Pewnego dnia ogłosił, że na zawsze opuści PSK. Zaczęła się wrzawa. Userzy przekonywali "staruszka", aby przynajmniej został na forach. Próbowali nawet "przekupić" go dobrymi ocenami jego gier. Na próżno, po kilku dniach zmęczony tworzeniem klikowiec napisał ostatniego posta. Przez miesiąc słuch o nim zaginął, lecz prawie w każdym poście na forach widać było utęsknienie do prawdopodobnie najlepszego klikowca wszechczasów. Pewnego dnia przybył nowy user o bardzo podobnej ksywce i avatarze. Bystrzejsi od razy spostrzegli, że to ten stary klikowiec. Ale nie pożałowali mocnych słów. Chcąc nie chcąc stary twórca został zapamiętany jako oszust i osoba szukająca poklasku, a tak przecież nie było. Ludzie zapomnieli o jego wspaniałych grach; pamiętali tylko jego oszustwo.

Morał:

Bądź konsekwenty w swoich słowach, bo może Cię spotkać dużo niemiłych rzeczy

O zapale

Do PSK trafił młody klikowiec. Mimo iż jego gry nie powalały, a jego programy były zaledwie przeciętne, ogłosił, że zaczyna wielki projekt. Przez kilka dni na forum z wielkim entuzjazmem przyjmowano wiadomości o nowej grze. User zdobył popularność; przez większy czas przesiadywał na forach i opowiadał o swoim projekcie. Mijały tygodnie, a od czasu pustego gadania tak naprawdę niewiele się zmieniło. Entuzjazm powoli opadał. Niespełniony sen zniknął, a na jego miejscu pojawił się zwykły dzień. Po miesiącu osoba o słomianym zapale zaczęła unikać rozmów na temat jego gry. Nie dawała już później zapowiedzi.

Morał:

Ze świetnym pomysłem prześpij się do rana, zanim zaczniesz o nim głośno mówić.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

PSK Cytaty Klikibaza - kopia wszystkich klików Klikipedia - encyklopedia o tworzeniu gier Discord KlikCzat Zaproszenie
Daj piniondza Wielkie Muzeum Klikowe

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group