NukeBoards - Kreatywność przede wszystkim
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  DownloadDownload
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Doświadczenia z Power Bankami
Autor Wiadomość
Minty 
Stwórczyni
omc dr fizyki


Pojedynki: być może
Steam:
Posty: 3444

Prestiż
Wysłany: 02-05-2015, 15:19   

msg napisał/a:
zalanie

msg napisał/a:
wymianę produktu na nowy z powodu zepsutej baterii

Zawsze może się zdarzyć, że ją zalejesz :P
 
     
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1400

Prestiż
Wysłany: 14-08-2016, 16:16   

Czas na komplikację urządzeń typu Powerbank, które przewinęły mi się przez rączki przez ostatni rok:

Kategoria: chiński szmelc.

1) Setty Powerbank 4000 mAh, 30 zł w Carrefour.

http://www.ceneo.pl/43694756

Urządzenie ma straszny ból, gdy ma naładować coś elektronicznego albo samo się naładować. Robi to strasznie wolno, prądem rzędu 200mA, więc nabicie telefonu 2Ah to kwestia 10 godzin ;) . Na szczęscie mam akumulator do lampy rowerowej 4x18650 z Biedronki, który w kwestii prądu wyznaje zasadę "ile znajdzie tyle weźmie" i tam prąd dobija do 900mA. To jedyne zastosowanie PB Setty. Ogniwa są chińskie i przy takim prądzie nie dają 4Ah, tylko bliżej 3.5. Badziewie, nie polecam.


2) Omega 2600 mAh, 20 zł w Carrefour

http://www.komputronik.pl...mAh_czarny.html

Fajna, metalowa obudowa (mój jest srebrny), prąd w obie strony to 500mA, udało mi się z niego wycisnąć 1500mAh po stronie telefonu, więc wydajność jak w każdej chińszyźnie - 75% po stronie PB. Miał być jako poręczne malutnie doładowanie do słuchawki na basen, ale niestety, ktoś przyoszczędził na cynie i poluzowało się gniazdo microUSB - trzeba nieźle pogmerać, żeby się ładował, a i to nie zawsze się udaje. Dodatkowo przetwornica ma wadę fabryczną - w ciemności widać jak mruga światełkiem i marnuje energię. Na oko PB traci 10% pojemności na miesiąc.
Nie polecam. I nie dajcie się nabrać, że Platinet, greenpower, greencell czy inna firemka zrobi to lepiej - to ten sam produkt z innym logiem.


3) Tracer 2600 mAh, 18 zł

http://www.ceneo.pl/30591125

Praktycznie takie same wyniki jak PB z Omegi, też wydał 1500mAh, też ładował prądem 500mA, tylko bardziej się grzał. Nie wiem czy wynika to z faktu, że jest plastikowy i trudniej mu odprowadzić ciepło, czy jest tam jeszcze mniej wydajna przetwornica, ale dziad miał ten sam problem z microUSB co Omega. Na szczęście byłem na to przygotowany - wybrałem jak widzicie na zdjęciu model, który z wierzchu wygląda na rozbieralny - rozbieralny był i gniazdko sobie przylutuję. W środku znalazłem też ogniwo no name 2600mAh, chyba sobie włożę 3400 z panasonica albo inne Sanyo.
Nie polecam, chyba, że ktoś znajdzie w Chinach wydajniejszą przetwornicę i dobre ogniwo.


4) Platinet 5200 mAh, długa tuba, 49 zł

http://www.ceneo.pl/36785305

Pamiętacie jak szukałem sporego PB, żeby zmieścił się pod tablet w etui? Znalazłem! Tylko, cholercia jest OK tylko na zdjęciu).
Jak nie słaby styk to badziewna przetwornica. PB ładował się do pełna 5 godzin - więc prąd 1A, może być. Ale z tabletem uzgodnili sobie, że przekazanie energii nastąpi w trybie 250mA. Czekałem cztery godziny, żeby uzyskać 20% naładowania baterii w tablecie (800mAh). Kpina.
Kształtem przypomina metalową krótką omegę i wadą fabryczną przetwornicy - też. Nie dość że leciutko mruga diodą po odłączeniu kabli to jeszcze cyka (słychać na szczęście tylko po przyłożeniu ucha).
Dawno nie było takiej plagi szmelcu. Nie kupiłbym PB tej "firmy", gdyby poważni gracze mieli jakieś kształtne alternatywy, ale o szczegółach tego tematu później.


5) Większość urządzeń służących do rozruchu samochodu, dostępnych na AliExpress, 200-300 zł.

http://pl.aliexpress.com/...?storeId=709562

Zacznijmy od akumulatora w środku - jest to polimerowy stack niskiej jakości i o napięciu 12V, który nieregulowany może zostać połączony do akumulatora i zwykle pomoże wystartować auto. Niestety "niskiej jakości" zwykle oznacza, że przy obciążeniu go prądem ~150A może dostać samozapłonu i lepiej z takiej pomocy nie korzystać. Pojemność? Zwykle 10x mniejsza niż deklarowana na obudowie. Samo zasilanie 5/19V też zwykle nigdy nie działa, bo ogniwo szybko traci parametry i elektronika nie jest w stanie się rozkręcić z tak niskiego napięcia.
Nie polecam, lepiej nauczyć się zagadnień i skonstruować coś takiego samemu z jakiejś porządnej baterii modelarskiej.

6) Forever, Slim 2500mAh, dostałem jako prezent, 30 zł w internecie

http://www.ceneo.pl/37500969

Sporo energii idzie w ciepło, niska wydajność, ale dobre prądy ładowania - po 1A w obie strony, stąd też się grzeje. W baterię telefonu udało mi się upchnąć jakieś 1400mAh. Wynik bardzo przeciętny. Istnieje możliwość wpięcia tego wystającego kabelka do wejścia - producent tego nie przewidział. PB bardzo tego nie lubi, więc dla własnego bezpieczeństwa radzę nie próbować.

=======

Reasumując: jak coś ma bardzo przystępną cenę to albo jest to Xiaomi i da się z tego korzystać, albo jest to produkt tak niskiej jakości, że nie warto tracić na niego czasu i pieniędzy. Ja sobie z nimi poradzę, bo wymienię elektronikę, ogniwa i będę happy, ale przeciętny użytkownik tylko się rozczaruje.

===================================================================

Kategoria: produkty warte uwagi.

1) Nokia DC-19, 3200mAh, 42 zł
http://www.ceneo.pl/26862295


Jedyny mały powerbank, który wpadł mi w rączki i który jakkolwiek mnie nie wkurzył. Po pierwsze pojemność - ogniwo faktycznie wysokiej jakości i pojemności. Po drugie przetwornica - daje 1A w obie strony i się przy tym nie nagrzewa, jest wydajnym urządzeniem. Do baterii telefonu udało mi się wdrożyć 2300mAh - naładowałem telefon półtora raza. Wydajność przetwornicy PB to jakieś 85% - nieźle jak na takie małe urządzenie. Do tego ma 4-diodowy wskaźnik naładowania, który zwykle nie kłamie.
Polecam.

2) PQI 10000V i-Power, 10 000 mAh, 120 zł
https://fen.pl/produkt/pqi-ipower-10000v-powerbank-aluminiowy-24a-silver.html


Urządzenie mniejsze od mojego telefonu (grubość podobna). Ma dwa wydajne wyjścia USB 2.1 i 1.5 A i mizerną latareczkę. Posiada czterodiodowy wskaźnik naładowania. Nie monitoruje wyjść cały czas, dopiero po wciśnięciu przycisku się aktywuje, więc normalnie nie marnuje energii. Ma miłą w dotyku, udającą "zamszowy metal" (jakkolwiek to brzmi) plastikową obudowę. Naładował mój telefon jakieś pięć razy, więc oddał około 9.0Ah. Pozostał przez ten czas zimny, naładował się do pełna w pięć godzin, więc obustronnie pracuje z mocą 2A. Jego jedyną wadą jest to, że z takim prądem nie ładuje mojego tabletu.
Jeśli jesteś pokemonem i zbierasz potworki biegając po mieście - to urządzenie dla ciebie. Polecam każdemu, kto porzebuje urządzenia z dużą gęstością energii i nie chce taszczyć kobyły podobnej do mojego Sunena.


Jeśli ktoś chciałby kupić PB to mogę mu polecić to PQI albo coś od Xiaomi - tylko te kupujcie wyłącznie w pewnych sklepach, nie na serwisach aukcyjnych, nie na czymś, co wam wskazało google z najniższą ceną i nie na xiaomi.com.pl (ci ostatni nie potrafią w terminie zrealizować zamówienia).
Xiaomi robi PB z fajnymi, inteligentnymi przetwornicami, bardzo pojemnymi ogniwami, a co za tym idzie, mają wielu naśladowców na rynku podrób i tandety.
_________________
:razzugly:
 
     
kamiledi15 
Porucznik


Steam:
Posty: 818

Prestiż
Wysłany: 16-08-2016, 20:41   

Kupiłem jakieś taniego power banka za 15 zł i nie polecam - ładuje się 4 godziny, a telefon ładuje ledwie do 20%. Zastanawiałem się nad droższym, ale w końcu kupiłem po prostu drugą baterię. Rozwiązanie może mniej wygodne, ale skuteczne.
_________________
Pies Syrena - GRA UKOŃCZONA.
 
 
     
wermi 
Major
Depressive Disorder


Posty: 1012

Prestiż
Wysłany: 13-08-2017, 03:01   

Kolega ma powerbanka Xiaomi i jest w porządku, choć nie testowaliśmy parametrów. Chcę kiedyś zrobić własnego powerbanka, myślę, że mam wystarczająco wiedzy żeby nie zrobić czegoś na miarę chińskiego szmelcu. Ale na razie nie czuję potrzeby dla takiego urządzenia, pojemność akumulatora w moim telefonie jest zupełnie wystarczająca. :)
 
     
Minty 
Stwórczyni
omc dr fizyki


Pojedynki: być może
Steam:
Posty: 3444

Prestiż
Wysłany: 13-08-2017, 12:08   

Xiaomi NDY-02-AM, 5000 mAh, 55 zł
http://www.mi.com/en/pb5000/
Na telefon obsługujący na USB 1.3 A wrzuca ok. 1.15 A, gdy dedykowana ładowarka daje 1.29 A. 3630 mAh bateria wyłączonego telefonu ładuje się od zera do 114%.
 
     
Aha 
TenKtóregoImieniaNie WolnoWymawiaćDobrze
He jestem wielbłądem he he he


Pojedynki: być może
Posty: 337

Prestiż
Wysłany: 18-08-2017, 20:41   

Mnie zastanawia legalność dawania w opisy produktów pojemności w amperogodzinach dla napięć, których dane urządzenie nawet nie obsługuje - winnych jest temu większość tanich power banków "20000mAh", które wszędzie wciskają te 20000, a potem dopiero na urządzeniu, tudzież na jakimś forum, okazuje się, że jest to przy 3,8V. W power banku mającym tylko złącza usb 5V. Przecież równie dobrze mogła tam być dowolna wartość liczona w milionach z zaznaczonym drobnym druczkiem (bądź nie), że to przy mikroskopijnym napięciu. Toć to jak najbardziej 100% celowe wprowadzanie konsumenta w błąd, ktoś za to beknie pewnie prędzej czy później
 
     
Minty 
Stwórczyni
omc dr fizyki


Pojedynki: być może
Steam:
Posty: 3444

Prestiż
Wysłany: 18-08-2017, 22:05   

Bo powinno być w dżulach, ew. Wh. Dziwi mnie czasem, że takie oczywistości nie są uregulowane prawnie, a ślimaki już tak.
 
     
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1400

Prestiż
Wysłany: 19-08-2017, 07:02   

Ztriggerowałeś mnie, Yumohu.

Aha napisał/a:
Mnie zastanawia legalność dawania w opisy produktów pojemności w amperogodzinach dla napięć, których dane urządzenie nawet nie obsługuje - winnych jest temu większość tanich power banków 20000mAh

Winny jest temu niemal każdy, nawet bardzo drogi power bank, bo większość producentów podaje pojemność ogniw, a te mają ten parametr sprowadzony do 3.7 (nie 3.8) V. Nie trzeba wcale sprawdzać for, warto założyć, że wszystkie urządzenia tak mają i brać na to poprawkę. Zapominasz, że w końcu i tak wpychasz to do telefonu i tabletu, gdzie napięcie z powrotem ma 3.7 V, więc kalkulacja do 5.0 V nie jest ci do niczego absolutnie potrzebna! To wartość chwilowa, znormalizowany środek TRANSFERU a nie przechowywania energii. Pomijając straty przetwornicy PB i telefonu - twoje urządzenie otrzyma 20 000 mAh, tak więc marudzenie o to, że nie jest to ta sama pojemność w większości przypadków i zastosowań jest nie na miejscu - producent mówi, że twoje urządzenie powinno otrzymać wskazany na pudełku ich urządzenia ładunek w mAh i ma rację. Znowu "większość" nie znaczy wszystkie - jeśli podłączysz lampkę 1W to może się okazać, że będzie świecić krócej niż wynika to z obliczeń, bo akurat ona może faktycznie być kalkulowana na 5V (że tak praktycznie nigdy nie jest - pomijam). Wtedy bowiem nie zachodzi druga konwersja napięcia na 3.7 V, więc estymata 20 000 mAh jest z góry skazana na bycie błędną.

I nie, napisanie że PB ma 20 000 mAh to nie to samo co napisanie, że ma 200 000 mAh przy 0.37 V, bo to akurat nieprawda, w przeciwieństwie do poprzedniej wartości, która faktycznie na ogniwach występuje (mniej więcej, ogniwa mogą być też słabej jakości).

Dlaczego więc niektóre power banki mają "mniej więcej" pojemność taką jak na pudełku i to przy 5V, pomiary dają fajowe wyniki? Bo producenta stać. Zabuliłeś mu sporo kasy, za którą może on sobie pozwolić na wstawienie ogniw o pojemności 25 000 mAh do power banku z naklejką 20 000 mAh, żeby klient był zadowolony i nie jojczył, że go producent wydymał. Dzięki temu mało oświeceni użytkownicy ceneo i for dyskusyjnych napiszą "a ten xiaomi to jedyny producent PB, który nie dyma swoich klientów, kupujcie, kupujcie!".

Wróćmy jeszcze do tych przetwornic. Każda elektroniczna konwersja napięcia generuje straty. W procesie ładowania telefonu dzieje się to dwa razy: w power banku z około 3.7V na 5.0V i z 5.0V na około 3.7V w telefonie. Załóżmy, że mamy wysokiej jakości przetwornice, których wydajność to 90%. To daje wypadkową wydajność całego procesu na poziomie 81%. 19% z całej energii "uchodzi do luftu", głównie w postaci ciepła. Dla twojego powerbanku 20 000 mAh to aż 3 800 mAh, czyli cała potężna bateria telefonu. Warto tu zaznaczyć, że najtańsze modele bateryjek w chin mają dużo gorszą wydajność, więc to tutaj cały plan opisywania prawdziwej ich pojemności bierze w łeb. Przez to 20 000 mAh power bank może na wyjściu, przy pomiarach jakimś Charger Doctorem pokazać nawet połowę tego przy napięciu 5V.

Ktoś powie "to czemu by nie olać podwójnych przetwornic, tylko naładować bezpośrednio ogniwo 3.7 voltowe ładunkiem z baterii 3.7V"? Problem polega na tym, że to praktycznie nigdy nie jest 3.7V. Zacznijmy jednak od tego, że nie można ładować baterii napięciem bardzo odmiennym od tego, które na niej występuje. Rozładowane ogniwo litowo-jonowe/polimerowe (czyli takie, które znajdziesz zarówno w telefonie jak i power banku) powinno mieć napięcie 3.0V a w pełni naładowane: 4.2V. Załóżmy hipotetycznie, że całkowicie rozładowany telefon chcesz naładować całkowicie naładowanym power bankiem bez użycia przetwornic, tak po prostu 1:1. Różnica potencjałów to 1.2 V. Chciałbym zademonstrować jaki to niebezpieczny pomysł poprzez wyliczenie prądu, jaki popłynie przy realizacji tego pomysłu, a do tego potrzebuję trzeciej zmiennej jaką jest opór. Opór ogniwa, w tym wypadku tego gorszej jakości, więc załóżmy, że będzie to bateria chińskiego power banku o rezystancji wewnętrznej 200 mΩ. I = U/R = 1.2 / 0.2 = 6A. Andrzej, to **bnie. W przypadku dobrych ogniw prąd jest co najmniej 2x większy. W najlepszym wypadku przepali się kabel, w najgorszym, bateria telefonu, ewentualnie PB. Teraz ktoś powie "to czemu nie zrobić jakiejś elektroniki, która wyreguluje napięcie tak, by różnica była mniejsza, stąd i prąd mniejszy"? No przecież jest! Tylko, że zwróć uwagę, że napięcie 5V z którego ona reguluje jest poza zakresem napięć baterii 3.0 - 4.2 V. Okazuje się, że przetwornice mogą albo "przetwarzać" napięcie tylko w górę albo tylko w dół. Jak ktoś ci mówi, że ma przetwornicę która robi i to i to, to tak naprawdę ma on dwie przetwornice spojone w jedną. Dlaczego więc takich przetwornic się nie implementuje? Bo są co najmniej 2x droższe. I tyle. Tyle wystarczy, by generować sobie straty na poziomie co najmniej 19% przy transferze energii. Można by się ostatecznie pokusić o stworzenie takich przetwornic między powerbankotelefonowych (w końcu teraz też są dwie, tylko rozbite na dwa urządzenia), ale to nie do zrealizowania w praktyce.

Na koniec gadki o przetwornicach napomknę tylko, że jej wydajność nie jest stała i zależy od płynącego prądu. Chiński powerbank może wydać 18 000 mAh przy prądzie 1A a już tylko 16 000 mAh przy prądzie dwukrotnie wyższym (szybsze ładowanie).

Od dawna mówiłem, że Wh to jedyna sensowna jednostka pojemności akumulatorów, bo podawanie tego w Ah ma taki sens jak odpowiadanie "ile ważysz" w netwonach dla cywilizacji miedzyplanetarnej - technicznie nawet bardziej poprawne, ale zupełnie bezwartościowe bez dodatkowych informacji.

W tym wypadku jestem sceptyczny do regulacji prawnych. Jak ktoś się nie zna - jego problem, że kupuje szrot. I taki ktoś zawsze kupi ten gorszy, potencjalnie oszukany produkt, bo przemówi do niego albo cena albo marketing a nie techniczna przewaga kupowanego produktu. Apple jest tego najlepszym przykładem. A podróbiaste firmy zawsze znajdą obejście przepisów, zabawa kotka i myszki trwa wieki w wielu dziedzinach.

tl;dr - Yumohu doszukuje się spisku tam, gdzie go nie ma.

EDIT: jako, że od niedawna mam narzędzia do sprawdzenia pojemności powerbanku we w miarę dokładny sposób, sprawdziłem swojego 10 000 mAh PB od pqi. Oto wyniki:
Czas testu: 3h 41m, prąd obciążenia: 2.0 A.
Średnie napięcie wyjściowe: 4.7 V.
Łączna pojemność wyjściowa: 8 990 mAh (42 253 mWh)
Obliczona pojemność ogniw przy napięciu 3.7V z pominięciem wydajności przetwornicy: 11 420 mAh.
Jeśli by uznać, że przetwornica nie jest idealna (a na pewno nie jest) to pojemność ogniwa jest jeszcze większa niż 11.5 Ah, ale jak widać, nawet przy zaniżonym napięciu wyjściowym (nie wiem czemu tak steruje, ale się domyślam) nie osiągnie to deklarowanej pojemności 10 Ah. Krótko mówiąc: pqi daje większe ogniwa niż pisze na opakowaniu, ale nie daje to takiej pojemności na wyjściu 5V, bo nie o to w tym biznesie chodzi ;) . Ten PB jest co najmniej 2x droższy niż tania chińszczyzna o tej samej deklarowanej pojemności (ADATA, Vakoss, Esperanza).
_________________
:razzugly:
 
     
Aha 
TenKtóregoImieniaNie WolnoWymawiaćDobrze
He jestem wielbłądem he he he


Pojedynki: być może
Posty: 337

Prestiż
Wysłany: 20-08-2017, 13:27   

Nauczyłem się czegoś! Dziena c:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

PSK Cytaty Klikibaza - kopia wszystkich klików Klikipedia - encyklopedia o tworzeniu gier Discord KlikCzat Zaproszenie
Daj piniondza Wielkie Muzeum Klikowe

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group